Tobogan / blog

Tobogan / 15. tydzień 2018

16KWI

Tobogan / 15. tydzień 2018

16. 04. 2018 09:18 Jan Šlachta

W końcu zaczęła się u nas porządna wiosna. Słoneczko i przyjemne temperatury skłoniły większość męskiego towarzystwa do zmiany nogawek na krótsze. Z drugiej strony mamy zmarzlucha Zuzkę, która wciąż chodzi jeszcze w zimowym płaszczu. Dla Danki G. tydzień zaczął się zawiezieniem córki na rundę wojewódzką konkursu tanecznego. Przy okazji po całym życiu spędzonym w Ostrawie dowiedziała się, że w Mariańskich Górach jest kościół – FOTO. Córeczka oczywiście wygrała i już następnego dnia świętowała razem z innymi w winiarnie – FOTO. Jirka Š. skorzystał z okazji i zabrał na przejażdżkę nowego kolegę – Martina. Pokazał mu Bratysławę, gdzie w ciągu dnia spotkali się z Kristą i Lukášem Z. Nie wiem dlaczego każdy z nich przyjechał sam w odstępie kilku godzin, ale widocznie mieli powód. Radek P. również w tygodniu podróżował, jednak bardziej teoretycznie. Poszedł obejrzeć podróżniczy stand-up „Piechotą po Armenii i Gruzji” i wykład „Przez Amerykę Południową na motorze”. Koniec tygodnia w pracy doprawił nam Jirka Š., ponieważ zabrał do pracy swoje potomstwo. Wszyscy obecni byli przerażeni, gdy patrzyli na małego Adika, którego twarz po upadku z roweru mieniła się wszystkimi barwami, tylko nie tymi naturalnymi. Wieczorem wielu z naszych kolegów przyłączyło się do szefa na organizowanej przez niego, jedenastej edycji piosenkarskiej Małej Ostrawy, która tym razem skupiała się na autorach wykorzystujących w piosenkach narzecza. Przed wyprzedaną salą zabrzmiały pieszczański zachodniosłowacki, wołoski, gorolski i ostrawski. W sobotę Pan Dyrektor stawił się na wielkim spotkaniu, zorganizowanym na 50-ciolecie, turystycznej grupy Stopaře. Został wybrany sędzią w rzucaniu lassem. Od razu zaczął trenować, żeby sprawdzić, czy jeszcze coś pamięta – FOTO. Maruška po zimie próbowała przypomnieć sobie cały zestaw ćwiczeń na weekendowe spotkanie z tai-chi. Iva poszła razem z dziećmi do ZOO, co połączyła z wycieczką do zamku w Hradci nad Moravici – FOTO. Pogoda im sprzyjała, więc wszyscy byli zadowoleni. Jako przedostatnią muszę wspomnieć wyprawę Hanysa Š. i Zuzki, którzy pokonali 6 beskidzkich szczytów mających ponad 1000 m (Malá Stolová, Kněhyně, Čertův Mlýn, Folvark, Pustevny, Tanečnice). Poradzili sobie świetnie nawet mimo to, że nie spodziewali się już śniegu i większość potrzebnego wyposażenia została w domu. Po drodze wypatrzyli nawet nad Bystrým Vodopádem ogon mitycznego ognistego ptaka – FOTO. Na koniec chciałbym jeszcze raz wspomnieć o Malcolmie, który, jak większość z was wie, biega zimą, biega latem, w deszczu, śniegowej wichurze i słońcu, we dnie i w nocy. Tym razem wziął udział w Ostrawskim nocnym biegu na 10 km. W swojej kategorii zajął pewne pierwsze miejsce z czasem 42:53 FOTO. Wszystkim życzę wspaniałego tygodnia z ogromem wiosennych przeżyć. JC

Tobogan / 14. tydzień 2018

09KWI

Tobogan / 14. tydzień 2018

09. 04. 2018 10:03 Jan Šlachta

Wtorek - Wielkanoc wszystkim nam dała się we znaki. Nawet Pan Dyrektor nie czuł się najlepiej. Miał jednak zaplanowany na dzisiaj przegląd samochodu, dlatego przemógł się i dotarł do pracy. Nie wszyscy mieli tak silną wolę. Adelka Danki poza wielkanocnymi witkami złapała jakąś bakterię i we wtorek starała się z nią walczyć, ale i tak została pokonana. Środa - tego dnia zespół PL miał wielką naradę, na rozmowę przyszedł też potencjalny nowy kolega i zastanawiano się, co dalej. W tym czasie słońce udowadniało, że naprawdę mamy kwiecień i bawiło się w chowanego. Jirka razem z nowym trenerem chodzili na spotkania na Słowacji, poznawali się i szkolili. Dla innych środa była prawie wyłącznie sportowa. Ráďa z Karcim, Františkiem i Igorem M. poszli wspierać Baník, grający przeciw liderowi ligi z Pilzna - podobno znów nie zobaczyli gola (jak ostatnio w meczu przeciwko Slawii), ale przynajmniej trochę pokibicowali FOTO. Czwartek - dzisiaj okazało się, że bakteria się rozprzestrzenia i wielu z nas zaczyna przegrywać bitwy. Nawet Adelka podzieliła się z mamą Danką, a Pan Dyrektor potrzebował kolejnej paczki chusteczek. Dziś ponownie odbyła się w pracy wielka przeprowadzka zespołowych narodów i znów chwilę potrwa, zanim zorientujemy się w nowym porządku siedzenia. Zespół słowacki nie próżnował i prowadził szkolenie z JOSEPHINE razem z nowym trenerem. Piątek - wyglądało na to, że bakterie pokonały też opornych, ale w końcu okazało się, że to tylko wyciek gazu, z powodu którego kilkoro z nas wzięło zdalną pracę. Nasz główny cukiernik zrobił sobie rano nieplanowaną wycieczkę do szefowej, odkrył w ten sposób jej adres i przyniósł zapomniane materiały na zbliżający się powoli eBF. Igor M. się popisał. Jako prawdziwy gentleman, chciał podziękować swojej starszej koleżance (mnie) za małą przysługę i powiedział piękną rzecz: "gdybyś była młodsza...". W takich momentach kobieta uświadamia sobie, ile naprawdę ma lat i że to już nie jest 20 :-D Ráďa tym razem z domu kibicował przed telewizorem hokeistom z Trzyńca FOTO. Maruška zrealizowała prezent urodzinowy od swojego zespołu, na co czekała z niecierpliwością. Wyjątkowy koncert z mieszanką gatunków muzycznych, połączenie Dagmar Peckovéj, Hradišťanów i Spirituál kvintetu. Podobno było super z czego bardzo się cieszymy :-). Sobota - piękna pogoda zmotywowała Jirkę do zmiany opon i przeglądu rodzinnych rowerów. Odwdzięczyli się piwem i serem na świeżym powietrzu restauracyjnego ogródka. Przez Czeski Cieszyn przejechała kolumna setek, a może tysięcy wspaniałych motorów. Ráďa robił relację fotograficzną FOTO. Ivča i jej partner pojechali rowerami w kierunku Ostravicy FOTO i FOTO, gdzie wieczorem rozstawili namiot i spali na świeżym powietrzu. Igor M. spędził piękny weekend w Krakowie razem ze swoją ukochaną i jej kolegami. Okazało się, że przewodnikiem po Krakowie był dla Polaków Chorwat - tyle razy odwiedził miasto, że znał je lepiej niż oni :-) FOTO i FOTO. Niedziela - przeszła pod znakiem wycieczki rowerowej rodziny Špalkowych. 30 km było tylko rozgrzewką i już czekają na powtórkę. Kamča spędziła tydzień z rodziną we Francji, gdzie wypróbowali wyciąg FOTO i FOTO. Ivanka

Tobogan / 13. tydzień 2018

03KWI

Tobogan / 13. tydzień 2018

03. 04. 2018 09:42 Jan Šlachta

Wiosna jest w nas

Z przyjściem wiosny nieodłącznie związane jest słońce i dobry humor wszędzie i u wszystkich. Wielkanocny tydzień w NARze przeżywaliśmy spokojnie i z uśmiechem. Odbyły się też wiosenne porządki, małe pożegnanie i przygotowania do kolejnego kwartału. Na początku tygodnia odbyła się konferencja naszych słowackich braci w Bratysławie. Była to jedna z najbardziej udanych edycji, a spotkanie z kolegami zakupowymi to świetny bonus. Pan dyrektor zrobił sobie wycieczkę do ministerstwa i wrócił zadowolony - współpraca działa, lubimy się. Ponieważ duszą i ciałem jest artystą, w środę razem z Jančą chwalili się swoimi pracami na wernisażu Trójcy - FOTO. Wieczorem zdążył jeszcze na przedstawienia Jarka Nohavicy BO Kabaret. Jest to wydarzenie dla wszystkich Ostrawaków, więc jeśli chcecie się trochę pośmiać i zobaczyć, jak dobrze żyjemy sobie w Ostrawie, to gorąco polecam. Kiedy tak sobie myślę, to mam poczucie, że w NARze nikt się nie oszczędza. Jiřík Špalík zabrał dzieci na wycieczkę. W środę w Jeseniki, czwartek Nymburk, w piątek dla odmiany Mělník i skończyli w sobotę w Pradze. Jako dobry tato zorganizował atrakcyjny program, więc byli w labiryncie czarodzieja Kožíška, na wystawie Mumii, Matějskej pouťi i targach rolniczych - FOTO i FOTO. Krótki tydzień pan dyrektor skrócił jeszcze bardziej i puścił wszystkich do domu o trzeciej. Kamila skorzystała z tego i odjechała w kierunku Francji - FOTO a FOTO, ja w góry, gdzie zrobiliśmy niezliczoną ilość kilometrów, a pozostali zasłużenie odpoczywali. Niektórzy malowali jajka, inni gotowali, a ja i Hanička robiłyśmy zajączki - FOTO, porządnie dostałam pomlazkami, więc będę przez cały rok zdrowa jak ryba. Mam nadzieję, że wszystkie dziewczyny mają podobnie i panowie, jak dobrzy kolędnicy, mogą cieszyć się z oddanej przysługi. Dobra wiadomość, to że dopiero zaczyna się tydzień a już jest wtorek, więc niech wam szybko minie czas, weekend czeka nas już letni :-) ZuzKa

Tobogan / 12. tydzień 2018

26MAR

Tobogan / 12. tydzień 2018

26. 03. 2018 10:13 Jan Šlachta

Poniedziałek przepełniony pieprznymi poradami przebiegał prozaicznie powoli. Podejmowano pytania PROEBIZU, polityki, potomków, parapetu pełnego ptactwa, płótna pokrytego przekolorowymi punkcikami porzucającego poprzednie przesłanie, przygotowywanej pasty przemożnie przesyconej pieczonymi paprykami pana Popova, pukli pana Popova, pani Popovej, potomka pary Popovych, pokazującego przy przygotowawczej przejażdżce potrzebną przystosowawczość przy pośpiechu przyziemnych pasaży. Przy partycypowaniu pana policjanta postulującego parkowanie podłużnie – przepadł. Procedowali po porządnej porannej przekąsce. Paralelnie pierwsza partia piętra, półludzkie pecety, przeliczające presumpcje pitagorejskie, przesyłające przewinienia przy przeoczonym pretekście płacenia przypuszczalnie przedawnionej płatności, podlewali przywiędłą przyrodę pestycydami. Projekty płodzą prawdziwie porywające programy. Pracownicy pracują podczas przerw, pracują po pracy, pracują po prostu permanentnie. Południe. Pan przemawiający półgłosem potrzebował pomocy przy pisaniu pisma przystąpienia. Pokarm poczeka. Potrzebna pomoc przyszła późno, pan przegrał, ponieważ postulat przedawniło po poprzedniej północy. Pan przyjął porażkę przedziwnie pokojowo, podobno później pisma powypełnia priorytetowo. Porcja pieczeni polana porządnie przyprawionym pieprznym płynem przestygła. Poobiednia przerwa przyniosła powiadomienia pokazujące pobudki pani Popowej. Przejmowały podziwem połowicznie. Potrzebuje pięknych perfum. Piąte przez półrocze. Pokój pracy przypomina poniekąd perfumerię. Piątek. Polskiego Piotra pochwyciła prokrastynacja. Przedtem przeżywał przedwczesne przeemailowanie. Przysłał pełno pomyłek. Piątkowe porady przyniosły pół porcji przemyśleń. Pierwszorzędna prezentacja przygotowywanego PROEBIZu pewnikiem pobudziła. Przy popołudniowym popalaniu przed pomnikiem przebiegło przedstawienie. Potyczka potulnych, prawdopodobnie przeogromnie prostodusznych przyjezdnych. Przyjemnego przeżycia poniedziałku powinszują państwu przyjaciele. Pa, pa, pa. pJC

Tobogan / 11. tydzień 2018

19MAR

Tobogan / 11. tydzień 2018

19. 03. 2018 08:55 Jan Šlachta

Jedenasty tydzień tego roku rozpoczął się wspaniale od świętowania spóźnionych urodzin Szefa foto, Jany V. a Andy Š. foto. Kolejka składających życzenia wydawała się nie mieć końca foto. Solenizanci ugościli nas wspaniałymi łakociami, niestety najpierw jadłem, później robiłem zdjęcia foto – przepraszam, mój błąd. W tym tygodniu ostrawskie dzieci miały wiosenne wakacje, więc rodzice wykorzystali okazję i powieźli swoje latorośle w świat. Danka G. i Adelka włóczyły się po południowej Morawie i Austrii. Odwiedziły czekoladowe królestwo LINDT, odpoczęły w saunie, basenie i jacuzzi oraz smakowały pyszne jedzenie i wino foto (wina oczywiście próbowała tylko Danka). Jirka Š. w poniedziałek zdążył jeszcze zagrać z Jurajem i jednym znajomym w squash. Tylko że obojgu nieźle się od niego dostało, muszą jeszcze troszkę potrenować. Później Jirka z dziećmi pojechał na wiosenne ferie do babci w Tatry. Za dużo śniegu nie było, ale przynajmniej przeszli się wokół Jeziora Szczyrbskiego, a dzieci jeździły na Snowtubingu (też nie miałem pojęcia co to jest, polecam Google). W czwartek musiał jednak przerwać urlop i dołączył do Kristy K. na specjalistycznej konferencji organizowanej przez APUMS - foto, foto. Od obowiązków przenosimy się z powrotem do wiosennych wakacji. Ivanka G. spędziła je z rodziną w okolicy Súľova. Mimo że pogoda zbytnio nie dopisała, zwiedzili Považski, Súľovski i Lietavski zamek foto, foto. Później rozgrzali zmarznięte kości w saunie i zrelaksowali się w jacuzzi. Radek wykorzystał urlop koleżanek z zespołu i dzięki zwiększonej przestrzeni manewrowej rozpoczął „wiosenne porządki” w segregatorach – wyniósł do piwnicy 5 pełnych pudeł. Po pracy zabawa, powiedział sobie Ráďa i wybrał się na hokejowe play-off do Trzyńca. Ku jego zdziwieniu drużyna gospodarzy wygrała mimo jego obecności na stadionie, przez cały sezon było zupełnie odwrotnie :-). W piątek Ráďa poszedł jeszcze na koncert folkowej kapeli Lipka i skończył tydzień przedstawieniem na polskiej scenie cieszyńskiego teatru. Igor M. po dłuższym czasie pojechał do Chorwacji. Najpierw uczestniczył w konferencji foto, a w weekend był w rodzinnym Darvurze, żeby odwiedzić babcię i spotkać się z kolegami. Od Igora mam tylko jedną wiadomość: „Dużo jedzenia, dużo imprez”. Ciekawe jaki wróci do nas w poniedziałek foto, foto. Danka O. pojechała złapać trochę ciepła w Barcelonie foto. Na zdjęciu ubrana jest jeszcze w koszulkę, jednak ciepło opuściło ją bardzo szybko. Stało się to już w samolocie, kiedy spoglądała przez okienko na zaśnieżony krajobraz i zaczęła drżeć z zimna. Kamča P. miała na weekend wielkie plany. Niestety zamiast w góry musiała pojechać na zakupy do IKEI, skąd przywiozła nowe legowisko dla swojego czworonożnego rozpruwacza poduszek. A w niedzielę zamiast brać udział w wiosennym biegu poświęcili czas na leżing, jak na to mówi jej mała córeczka: „Siedzieli w domu na pupie”. Za to nasz Malc się trzyma, nawet mimo dużego mrozu i nieprzyjemnego wiatru przebiegł w niedzielę „Wiosenną dziesiątkę” w Kravařích w 43 minuty. Piękny czas. Czyżby pomogła go osiągnąć wizja ciepła? :) foto. Miłego tygodnia. Wasz FS.

Zuzčin deník

2018-01-02

Dzisiaj nasze biuro, po krótkiej przerwie świątecznej, znów zaczęło zapełniać się uśmiechniętymi twarzami wypoczętych kolegów. Martin słodziak podlał nieco zwiędłą choinkę mówiąc przy tym „przynajmniej ze współczucia”. Chyba wytrzyma do Trzech Króli! Życzymy spokojnego 2018! :)


2017-03-30

Dziś odbyła się największa do tej pory eAukcja typu HOLLAND o wartości około 1 mln euro. Nie chodziło o tulipany, ale skomplikowane technologie. Oszczędność szeregu dziesiątek tysięcy euro była zachętą do kolejnych takich aukcji i dowodem, że każdy z typów aukcyjnych ma swoje zastosowanie, z którego możliwościami należy się liczyć już w trakcie planowania strategii zakupu.


2017-02-08

Urządziliśmy turniej w aktivity. W firmie, gdzie pracuje 9 narodowości, do gry potrzebujemy tłumacza google, ale dzięki temu zabawa jest jeszcze lepsza. Wybrałam jeden z najlepszych rysunków, na którym jest jamnik długowłosy i może trudno to uwierzyć, ale został odgadnięty :)


2016-11-08

Dzisiaj dzwonił Tomáš Šturala i powiedział, że o siódmej rano spadł u niego dyplom FSA z 2012 roku, a godzinę później spadł też ten z 2013, więc sprawdza, czy w Ostrawie wszystko w porządku. Melduję, że jesteśmy przygotowani. Spadające dyplomy były widocznie zapowiedzią ostrawskiego spotkania. Miasto stoi, sale gotowe, a my czekamy na was. Zaczynamy!!! ZuzKa


2015-12-15

Na spotkaniu świątecznym odbył się konkurs na najlepszego kucharza. Naprawdę trudno zrozumieć, jak wspaniałą mięsną roladę i danie z szynką mogło pokonać ciasto marchewkowe. Prędzej bym uwierzyła, że ciasto zostało zdyskwalifikowane, niż że otrzymało pierwszą nagrodę. To są Święta!


2015-12-08

W poniedziałek czeka nas wigilia firmowa. Morki wyciągnął z kapelusza Janču Vítovą, której anonimowo miał kupić świąteczną niespodziankę. Bał się, że może zapomnieć, więc poprosił ją, żeby mu się jeszcze w piątek przypomniała. Jej to się trafiło :)


2015-12-04

Dzisiaj mamy turniej squasha. Wszyscy są wyspani i przygotowani do boju. Chcą mieć równe szanse, więc najważniejszy jest teraz wybór obiadowego menu. Jestem bardzo ciekawa czy ostatecznie będzie to pizza, czy może kaczka.


2015-12-04

Wypróbowaliśmy promocję „Bożonarodzeniowe ptaszki” i chyba nikt z nas nie wierzył, że już w grudniu będziemy mieć tyle rejestracji. Niewiarygodne. Dziękujemy wszystkim za zaufanie, bardzo nas to cieszy.


2015-11-02

Word czyni cuda. Tomaša Kravčíka za pierwszym razem zamienił na Krásného (pięknego), a przy drugiej próbie na Kravičkę (krówkę).


2015-10-29

Wiecie, że mamy dzisiaj światowy dzień udaru? Spędźcie go w dobrym zdrowiu!


Back to Top