Tobogan / blog

Tobogan / 5. tydzień 2018

05LUT

Tobogan / 5. tydzień 2018

05. 02. 2018 09:37 Jan Šlachta

ZuzKa jest zachwycona nowym katalogiem eBF w zupełnie innym formacie z dużymi zdjęciami. Fotkę, na której jest ZuzKa, jeden z kolegów opatrzył komentarzem: – „Wyglądasz tutaj strasznie staro, może spróbujemy trochę photoshopu? – drugi chciał ją pocieszyć i zdecydowanie stwierdzili, że na zdjęciu wypadła dużo lepiej niż w rzeczywistości, a trzeci próbował wybrnąć z sytuacji słowami: – Te zdjęcia są za ostre, trzeba je troszkę rozmazać. Jirka Š. wyruszył na Słowację na spotkania już w poniedziałek. Najpierw minął Tatry, później Zemplínską Šíravę. Tutaj posiedział z jednym z partnerów w chacie i spędził noc w prawie pustym hotelu – nie ma sezonu, nie ma gości. Z drugiej strony Jirka Š. mógł w spokoju podziwiać wschód słońca. ZuzKa i Andy pojechały razem na trzydniową delegację do Warszawy. Oprócz spotkań zaplanowały sobie też wielkie zakupy. W końcu jednak ich plan się nie powiódł, po spotkaniach były tak zmęczone, że perspektywa zdobycia nowych ciuchów nie pokonała wyczerpania całodniowymi negocjacjami i poruszania się po warszawskich ulicach. Kiedy w czwartek ruszyły w drogę powrotną, przejechanie pierwszych trzech kilometrów zajęło im dwie godziny. Szef chciał je trochę zachęcić i przez telefon radził, aby szczególnie z centrum nie wyjeżdżały za szybko. Adelka i Juraj we wtorek poszli na kontrolę do nowej pracy Anežki. Na początku planowali spędzić tam maksymalnie godzinę. W związku z tym, że przy smacznym napoju FOTO dobrze im się rozmawiało, do domu wrócili przed północą. Oboje zgodnie polecają Bar u Gustava. Elektronizacja zamówień publicznych to bardzo aktualny temat. W środę na Słowacji odbyły się warsztaty, na których zajmowali się nim Honza J. i Krista. W trakcie wywiązała się pasjonująca dyskusja i wszyscy korzystali z przyjaznej atmosfery. A w czwartek w NARze na seminarium o zamówieniach publicznych zeszło się 15 entuzjastów, którzy dzielili się swoimi doświadczeniami i również prowadzili fascynującą dyskusję. W piątek mała Nela Špalek miała urodziny, więc rodzice urządzili jej mini przyjęcie z małymi podarunkami, a sami cieszyli się pysznym sushi. Radek przedłużył sobie weekend o ferie i razem z chłopakami wymyślili bardzo intensywny program – trampoliny w Jump Parku, McDonald, turniej w badmintona, kibicowanie na meczu hokeja w Trzyńcu, dokazywanie na basenie, filmy i seriale w TV. Ivanka z dziećmi w ramach ferii poszli do ostrawskiego ZOO, gdzie bardzo dobrze się bawili FOTO. Andy z mężem tańczyli w piątek na polskim szkolnym balu. Punktem programu było wystąpienie ojców, które już tradycyjnie bawi wszystkich gości. W tym roku prezentowali się w duchu ostatniej spartakiady (fragment tutaj). Kamča i Elinka zrobiły sobie podróżniczy weekend. Najpierw ZOO Lešná FOTO, później Luhačovice FOTO. Podobno było fajnie. Chorwacki Igor już tradycyjnie spędzał weekend w Rzeszowie. Tym razem jego partnerka przygotowała program sportowy. Międzynarodowy (Chorwacja vs Polska) turniej w kręgle FOTO, bilard FOTO i hokej FOTO. Po bardzo wyrównanej grze 2:1 wygrał nasz Igor. Życzę wam fajnego tygodnia, Andrea.

Tobogan / 4. tydzień 2018

29STY

Tobogan / 4. tydzień 2018

29. 01. 2018 08:32 Jan Šlachta

W czeskich nizinach jest zielono. Igor jednak w drodze powrotnej od klienta z podgórskiego Jablonca nad Nisą dostał prawdziwy zimowy prezent FOTO. Ten tydzień upływał na szkoleniach. We wtorek przyjechał do nas do Pragi Petr D., żebyśmy razem z Tomášem K. pojechali do Jablonca nad Nisą i przedstawili naszą Josephine. Sytuacja powtórzyła się w środę, tym razem bez Tomáša, który prowadził szkolenie PROEBIZ. Ja i Péťa zostaliśmy w Pradze i znów prezentowaliśmy Josephine. Równolegle do nas w ciągu obu dni w Ostrawie prowadziła szkolenia PROEBIZ Sofie P. We wtorek Tomáš T. pojechał na Słowację do Bańskiej Bystrzycy, gdzie dołączył do Jirki Š. na zagranicznej prezentacji. W ostatniej chwili pojawił się problem z noclegiem i Tomáš musiał „spać” na dostawce w pokoju Jirki. Wystarczył jeden gwałtowny ruch i łóżko się pod nim załamało. Na szczęście udało im się zebrać je do kupy, a Tomáš do samego rana leżał nieruchomo. W środę odbywała się wspomniana prezentacja po angielsku dla potencjalnego klienta, zakończona wesołą dyskusją nad systemem aukcyjnym. W czwartek Jirka Š. pracował już z domu, a po południu chodził z dziećmi po dentystach. Tego dnia przyjechał nas odwiedzić w Pradze również pan dyrektor. Tydzień w pracy zakończył spokojny piątek i dobra atmosfera w naszym biurze a ja pojechałem z Pragi do rodzinnej Opawy, żeby wziąć udział w drugiej turze wyborów prezydenckich. Wybory już za nami i różnicą niecałych 3% zwyciężył w nich Miloš Zeman. Wierzę, że spełniliście swój obywatelski obowiązek. Śmiało mogę powiedzieć w imieniu czeskiego zespołu, że poszliśmy głosować FOTO. W lokalu wyborczym Igorowi i jego żonie było jeszcze wesoło, ale małego kaca spowodowanego wynikiem drugiej tury prezydenckiej potyczki poszedł pozbyć się na polu golfowym FOTO. W sobotę Adelka i Juraj wzięli udział w Balu reprezentacyjnym Hladnovskiego gimnazjum FOTO. Nie mieli szczęścia w loterii, ale ich koleżanka wygrała pluszowego misia. Aby Jurajowi nie było szkoda, dostał przynajmniej misiową kokardę FOTO. W niedzielę wyruszyłem z powrotem do Pragi i w pociągu wspominałem miniony tydzień FOTO. Życzę wam udanego startu w nowy tydzień. DS

Tobogan / 3. tydzień 2018

22STY

Tobogan / 3. tydzień 2018

22. 01. 2018 09:42 Jan Šlachta

Pierwsza tura wyborów prezydenckich za nami i wygląda na to, że w firmie nikt się specjalnie nie przejął. Nie ma się co dziwić, ponieważ duża część pracowników przyjechała z zagranicy. W odróżnieniu od wyborów dużo emocji wzbudza wymiana samochodów na nowe Škody Karoq. Nie wiem dlaczego nie przeszedł mój pomysł, żeby zamiast dotychczasowych Rapidów kupić Ferrari, niemniej jednak wystarczyło mi raz przejechać się w kierunku punktu CarControl i muszę przyznać, że był to doskonały wybór. Oczywiście jak dla kogo. Janę V. w nowym aucie interesowała tylko jedna rzecz i była trochę rozczarowana. Podczas gdy większość męskiego towarzystwa rozmawiała o objętości silnika, mocy i wydajności jazdy, Janča myślała tylko o brakującym odtwarzaczu CD. Miejmy nadzieję, że auta będą mieć przynajmniej długą żywotność, nawet jeśli u nas nie zależy to wyłącznie od samochodu. Tym samym chciałbym poinformować Zuzę – pomimo że Karoq to SUV, wciąż jeszcze nie ma na tyle wysokiego podwozia, żeby dało się nim przejechać przez betonową donicę, nawet jeśli wszyscy wiemy, że ta styrana życiem donica „samobójca” sama rzuciła się pod koła. Jeśli chodzi o pracę, wszystko wróciło już do normy, a po Bożym Narodzeniu nie została nawet choinka na rynku, którą rok wcześniej można było oglądać aż do marca. Ludzie przestali też przynosić zapasy słodyczy. Możliwe jednak, że używając zamrażarki oszczędzają czas i pracę w przyszłe Święta. W weekend niektórzy chcieli skorzystać ze spadłego śniegu. Lukáš Z. poszedł na długi spacer z Komorní Lhotki przez Kotař, Ropičkę i z powrotem. Podobno w ciągu 12 km drogi na zmianę wychodziło słońce i padał śnieg, pojawiła się mgła i myślę, że mówił też coś o huraganie. Przez cały czas towarzyszyła mu druga połówka. Nie powiedział jednak, czy na zdjęciu chodzi mu o psa, czy o tę sympatyczną dziewczynę. Hanys Š. także ruszył w góry. Nie po to, żeby się powspinać, ale na Pustevny, żeby zobaczyć wystawę lodowych rzeźb. Razem ze swoją dziewczyną czekali w kolejce przez godzinę. Wyciąg zawiózł ich na górę, gdzie okazało się, że stanie w kolejce do rzeźb potrwa kilka kolejnych godzin – zdecydowali się wrócić do domu. Honza Jedlička na początku tygodnia poszedł z rodziną na przedstawienie „Jak jajko ruszyło w drogę”. Córce Jedloša bardzo się podobało, jemu już trochę mniej. Głównym bohaterem historii było oczywiście Jajko, które spotykało na drodze różne zwierzątka i śpiewało zawsze tę samą piosenkę. Przy jakimś 50-tym zwierzątku Honza powoli, ale skutecznie omdlewał ze słowami na ustach „Jeśli przyjdzie jeszcze jedno zwierzę, to pęknie mi głowa”. Teatralne show przetrzymał jednak w pełnym zdrowiu. W niedzielę znów wrócił z córką do teatru. Tym razem wydarzenie nazywało się „O złotej śwince”. Organizatorka bardzo wszystkich przepraszała, ponieważ jeden z aktorów zachorował na zaraźliwy katar. Wszystko skończyło się uspokojeniem obecnych, że nie muszą się bać o przyjechanie na próżno, ponieważ przygotowali alternatywny program. Piękną bajkę dla dzieci pod tytułem: „Jak jajko ruszyło w drogę”. Wszystkim życzę przyjemnego początku nowego tygodnia. JC

Tobogan / 2. tydzień 2018

15STY

Tobogan / 2. tydzień 2018

15. 01. 2018 11:22 Jan Šlachta

Today, Monday the fifteenth of January, the third Monday in the year, is, unofficially, the most depressing day of the year. It’s become known as Blue Monday. Christmas and the New Year celebrations are but a distant memory; the decorations are down; the Christmas market has packed up and left. It’s cold and it’s dull and it’s grey. What’s more, we spent all our money on Christmas presents, booze and fireworks, and are now waiting impatiently for our next pay packet. We’ve given up drinking; we’ve given up smoking; we’ve promised ourselves to exercise regularly. Now we’ve realised this is reality. Spring and Easter are the light at the end of a very long tunnel, and winter hasn’t even started properly yet. I can also announce that last week, the second week of 2018, was literally the most boring week ever, at least for the people of NAR. Nothing happened. Well, not much happened. I know this because I only got one email for toboggan, and no photographs. So thank you Mr Jiří Špalek. On__Monday__ we welcomed in the New Year at NAR in the traditional way, with a glass of bubbly (or not, for those of us who have forsaken the demon drink) while Mr Kaplan said a few words. I have no photograph of this event, but as most of you were there, you can picture it in your mind’s eye. Tom and Jirka went to the pub in the evening – and that’s as exciting as it gets this week! On Tuesday nothing happened. On Wednesday nothing happened. On Thursday nothing happened. On Friday something might have happened, but I don’t know because I wasn’t here. I know that our Zlín student cadre were busy doing their mid-term exams, so I hope they were all successful. Oh, and of course there were the Czech Presidential elections, so I hope you all exercised your democratic right to vote. What about the weekend? As befits the weekend before the most depressing day of the year, nothing happened, except Jirka went to the theatre with his wife for her birthday and to the cinema with his wife and kids. As for me, I ran up Lysa hora on Sunday morning, but as I do this every weekend this is nothing unusual. However, I can report that when I got to the top of the mountain, above the clouds, the sky was blue and life didn’t seem so depressing after all :-). MJC

Tobogan / 1. tydzień 2018

08STY

Tobogan / 1. tydzień 2018

08. 01. 2018 10:19 Jan Šlachta

 Poniedziałek. W Nowy Rok większość z nas zbierała siły na pierwszy tegoroczny tydzień w pracy. … Radek wracał z dziewczynami z imprezy sylwestrowej w Olomoucu przez Havířov, w którym odwiedził teściową ze szwagierką. Jaki Nowy Rok, taki… No cóż! :-) Karolcowie znaleźli w Nowy Rok u Lucynki dwa małe pierwsze ząbki. Igor M. pokazał swojej polskiej dziewczynie chorwacką metropolię Zagrzeb. Odwiedzili m. in. Muzeum Iluzji - FOTO i FOTO.  Wtorek. Dla większości powrót do pracowniczej rutyny oznaczał gwałtowne zderzenie z rzeczywistością. A niektórzy zrobili odwrotnie i przedłużyli sobie wolne. Maruška po pracy aż do samego końca roku mogła nareszcie odpocząć na urlopie. Radek razem ze swoim roboczym PC wrócił do kolegów w biurze i od razu fakturował jak szalony. Terminy to terminy. ZuzKa świętowała zdobycie drogocennych biletów na koncert Jarka w Heligonce. Jirka Š. przyjechał z rodziną z Tatr, a swoje osobiste brutalne spotkanie z rzeczywistością przesunął o dzień.  Środa. Kolejni koledzy przyłączyli się do pracy. Nikt nie musiał dzwonić na recepcję, wszyscy przypomnieli sobie kod do wejścia. Lukáš K. pierwszego dnia jechał do pracy na czarno – „zgubiony miesięczny” – przeżył bez strat finansowych. Sofi wyszła z wprawy w klikaniu myszką. Aż z tej bezczynności pracowniczej zachorowała – zaczęła jej drętwieć prawa ręka.  Czwartek Igor M. przywiózł na pierwszą rocznicę swojej pracy w NARze łakocie ze swojego świątecznego pobytu w Chorwacji.  Piątek Iva miała pełnej ręce roboty – cały dzień biegała po firmie i mieście z powodu częściowej wymiany naszej floty samochodowej. Akcja „Samochodowy piorun kulisty” do tej pory przebiega z sukcesem. Hanka likwidowała choinkę. Nie dożyła bidulka do Trzech Króli. Kto widział, w jakim była stanie, rozumie dlaczego. Adik Jirki obchodził w przedszkolu Trzech Króli, zrobił sobie z tej okazji specjalną czapkę FOTO. Špalíkowie w tygodniu uruchomili jeden z prezentów świątecznych – akwariumFOTO. A w piątek wprowadzili mieszkańców. Ryby wyglądają na szczęśliwe i zadowolone, dzieci jeszcze bardziej. Wszyscy non-stop obserwują, co dzieje się w wodzie.  Weekend Danka G. i Adelka pojechały w sobotę do Pragi, gdzie przywitała je piękna wiosenna pogoda, więc skorzystały jeszcze z (po)świątecznego jarmarku, a wieczorem poszły na piękne przedstawienie na O2 Arenie – FOTO i FOTO. Andy Š. z rodziną i znajomymi pojechała w sobotę obejrzeć „Orszak Trzech Króli” w Cieszynie. Dzięki wiosennej pogodzie nie było prawdziwej świątecznej atmosfery, ale mimo to zaśpiewali kolędy, a chłopcy dostali korony na głowy FOTO. Kamča grała na przyjęciu urodzinowym córki koleżanki Królową Śniegu i doskonale wystylizowała się na Elzę. Osiągnęła taki sukces, że rodzice pozostałych dzieci od razu zarezerwowali ją na swoje uroczystości rodzinne. Czyżby przed Kamčą otwierała się nowa bajeczna kariera? FOTO. Iva z dziećmi spędziła niedzielne przedpołudnie na ściance wspinaczkowej, a popołudnie na basenie. Załącza FOTO „karmienie dzikich zwierząt”. Honza Š. z kolegami wyruszył na nartach w Jeseniki. Prawie 80 km w każdej pogodzie – mgła, deszcz, śnieg, wiatr, czasem słońce - FOTO. Cała główna grań Jeseników pokonana – ze Skřítka na Praděd, Červenohorské sedlo, Keprník, Šerák, Paprsek. Fizycznie wyczerpani do cna, ale psychicznie niewiarygodnie nasiąknięci energią.  Radek

Zuzčin deník

2018-01-02

Dzisiaj nasze biuro, po krótkiej przerwie świątecznej, znów zaczęło zapełniać się uśmiechniętymi twarzami wypoczętych kolegów. Martin słodziak podlał nieco zwiędłą choinkę mówiąc przy tym „przynajmniej ze współczucia”. Chyba wytrzyma do Trzech Króli! Życzymy spokojnego 2018! :)


2017-03-30

Dziś odbyła się największa do tej pory eAukcja typu HOLLAND o wartości około 1 mln euro. Nie chodziło o tulipany, ale skomplikowane technologie. Oszczędność szeregu dziesiątek tysięcy euro była zachętą do kolejnych takich aukcji i dowodem, że każdy z typów aukcyjnych ma swoje zastosowanie, z którego możliwościami należy się liczyć już w trakcie planowania strategii zakupu.


2017-02-08

Urządziliśmy turniej w aktivity. W firmie, gdzie pracuje 9 narodowości, do gry potrzebujemy tłumacza google, ale dzięki temu zabawa jest jeszcze lepsza. Wybrałam jeden z najlepszych rysunków, na którym jest jamnik długowłosy i może trudno to uwierzyć, ale został odgadnięty :)


2016-11-08

Dzisiaj dzwonił Tomáš Šturala i powiedział, że o siódmej rano spadł u niego dyplom FSA z 2012 roku, a godzinę później spadł też ten z 2013, więc sprawdza, czy w Ostrawie wszystko w porządku. Melduję, że jesteśmy przygotowani. Spadające dyplomy były widocznie zapowiedzią ostrawskiego spotkania. Miasto stoi, sale gotowe, a my czekamy na was. Zaczynamy!!! ZuzKa


2015-12-15

Na spotkaniu świątecznym odbył się konkurs na najlepszego kucharza. Naprawdę trudno zrozumieć, jak wspaniałą mięsną roladę i danie z szynką mogło pokonać ciasto marchewkowe. Prędzej bym uwierzyła, że ciasto zostało zdyskwalifikowane, niż że otrzymało pierwszą nagrodę. To są Święta!


2015-12-08

W poniedziałek czeka nas wigilia firmowa. Morki wyciągnął z kapelusza Janču Vítovą, której anonimowo miał kupić świąteczną niespodziankę. Bał się, że może zapomnieć, więc poprosił ją, żeby mu się jeszcze w piątek przypomniała. Jej to się trafiło :)


2015-12-04

Dzisiaj mamy turniej squasha. Wszyscy są wyspani i przygotowani do boju. Chcą mieć równe szanse, więc najważniejszy jest teraz wybór obiadowego menu. Jestem bardzo ciekawa czy ostatecznie będzie to pizza, czy może kaczka.


2015-12-04

Wypróbowaliśmy promocję „Bożonarodzeniowe ptaszki” i chyba nikt z nas nie wierzył, że już w grudniu będziemy mieć tyle rejestracji. Niewiarygodne. Dziękujemy wszystkim za zaufanie, bardzo nas to cieszy.


2015-11-02

Word czyni cuda. Tomaša Kravčíka za pierwszym razem zamienił na Krásného (pięknego), a przy drugiej próbie na Kravičkę (krówkę).


2015-10-29

Wiecie, że mamy dzisiaj światowy dzień udaru? Spędźcie go w dobrym zdrowiu!


Back to Top