Tobogan / blog

Tobogan / 31. tydzień

07SIE

Tobogan / 31. tydzień

07. 08. 2017 10:12 Jan Šlachta

 Poniedziałek. Mamy wszystkie dobrodziejstwa tropików. Jedni korzystali z magii klimatyzacji i wentylatorów, inni wachlowali się manualnie wszystkim, co było pod ręką, a Igor M. miał na sobie sweter. Brak snu robi swoje. Lukáš K. zaczął tydzień od „zaproszenia” od straży miejskiej, które po kilku dniach znalazł wyblakłe za wycieraczką samochodu. Przyszła do nas, znów w ciąży, Beata z małą Mają – FOTO.  Wtorek. Najcieplejszy dzień tygodnia (i najprawdopodobniej również roku), pani nauczycielka odwołała lekcję polskiego, a my w biurze staraliśmy się po prostu przeżyć. Pan dyrektor pojechał do Blavy do ministerstwa. Jedloš miał małe perypetie w delegacji. Miejsce: recepcja hotelu, fabuła: – Jedloš: A jak to wygląda z internetem? – Recepcjonistka: Można się podłączyć w pokoju, tylko uwaga, nie mamy WI-FI, można tylko przez kabel. – Jedloš: Aha, super. A ten kabelek jest w pokoju czy mam go wziąć na recepcji? – Recepcjonistka ze śmiechem: Proszę pana, musi pan mieć swój! Jirka Š. zdążył przed urlopem 2 dni jeździć na spotkania. Radek jechał Rapidem do warsztatu samochodowego. Po 10 minutach stwierdził, że aż tak gorąco nie jest na zewnątrz, żeby mu płonęły plecy… miał włączone ogrzewanie fotela.  Środa. Jedloš pojechał Rapidem na myjnię. Do domu wrócił czyściutkim samochodem, ale po zaparkowaniu zauważył, że nie ma przedniej tablicy rejestracyjnej. Wszystko skończyło się dobrze, znalazła się w myjni. Martin Š. cały czas ma problem z kodem do wejścia. Jeszcze go po zadzwonieniu grzecznie wpuszczamy do środka.  Czwartek. ZuzKa przygotowywała dla niektórych kolegów lodowe frappe. Najpierw poszła do tych, którzy mieli ze sobą słomkę - FOTO.  Piątek. Jirka Š. spędził piątkowy poranek w pracy ze swoimi dziećmi. Wyzwały na pojedynek fidget spinnerów Juraja i Lukáša Z. Nela ułożyła z lego kotka, a Ádik kleszcza. Mały Matúš Karcol pomagał już w ręcznej myjni – FOTO.  Weekend. Anežka pojechała z partnerem na weekend w Beskidy. Z piątku na sobotę dołączył do nich Juraj. W nocy weszli na Smrk, gdzie spali pod gołym niebem. W sobotę zamówili ogromną pizzę na Ostrawicy, którą gorąco polecają. Później wejście na Łysą z zachodem słońca, nocowaniem i czekaniem na niedzielny wschód. Po pobudce o 4:30 Anežkę zaskoczył lis, który siedział u niej w nogach. Bajeczny weekend Juraj ocenił słowami, że nawet my mamy tutaj jakieś góry – FOTO i FOTO. W sobotę były urodziny Tomáška Ivči, dostał piękny tort i mnóstwo prezentów – FOTO, wszyscy przepłynęli się po Odrze, wykąpali i skończyli wszystko ogniskiem – FOTO. Radek z chłopakami pojechał na ołomuniecki LétoFest – FOTO. Bez cienia nie dało się długo wytrzymać, więc przenieśli się do NC Šantovka, a później do miejscowego parku linowego. Tam szczególną radość sprawiła im ekstremalna huśtawka – FOTO. Honza Š. w weekend znów sprzedawał ubrania na festiwalowym straganie, aż zaczął przez to zamieniać się w kobietę :-) FOTO. Danka G. z Adélką wróciły z nad morza z Bułgarii. Było świetnie, dużo jedzenia i słońca. Odwiedziły delfinarium oraz poznały miejscowy folklor – FOTO. Jana i Milan poszli do zamku Čachtickiego zatańczyć na koncercie znajomej kapeli Slniečko. Po drodze odkryli źródło ropy, bijące po słowackiej stronie Beskid między pasącymi się owieczkami – FOTO. W niedzielę Jirka Š. i Kamča pojechali z załadowanymi samochodami i rodzinami do Chorwacji – FOTO. Myślimy, że każde gdzieś indziej. Niedzielny wieczór Radek, Lukáš K., Jedloš i Franta spędzili na trybunach witkowickiego stadionu, gdzie kibicowaniem pomogli Branikowi Ostrawa w cennym remisie z mistrzowską Slavią Praga – FOTO.  Co jeszcze wydarzyło się w tym tygodniu… Andrea Š. wyprawiła swoich mężczyzn na czołowy turniej piłki nożnej Audi Cup do Monachium. Spełnił się sen Tobika, na żywo widział miejscowy, słynny Bayern – FOTO. Niestety, jak tylko wrócił doznał na treningu kontuzji śródstopia, więc ma nogę w szynie i 14 dni bez piłki nożnej. Iva G. z koleżanką powierzyły pilnowanie dzieci ojcom – ci cały tydzień spełniali wszystkie ich życzenia, objeżdżali aquaparki i baseny w okolicy, w środę zmienili plany i pojechali do Dinoparku – FOTO. Dzieci były zachwycone, ojcowie trochę mniej, szczególnie gdy spoglądali na pustkę ziejącą z portfeli. Mamy musiały dlatego potwierdzić, że wszystko to było przeznaczone dla dzieci i spełniło swój cel. Igor H. z żoną uciekli na chwilę ze środkowoeuropejskich upałów i wędrowali po Szkocji i jej wyspach. Po drodze widzieli piękną przyrodę i nieruchomość należącą do glasgowskiej gałęzi rodziny Kaplanów – FOTO. Mogli również porównać straszny romantyzm zamku Eilean Donan z majestatycznością Karlsztejna, do którego Igor ruszył po powrocie do domu – FOTO i FOTO.  Radek

Tobogan / 30. tydzień

31LIP

Tobogan / 30. tydzień

31. 07. 2017 09:15 Jan Šlachta

Biuro znów jest pełne. Do pracy wrócili koledzy, którzy przez 4 dni korzystali z wolnego i bawili się na Coloursach. Trzeba dodać, że po niektórych intensywność zabawy widać było jeszcze we wtorek. Z Pragi przyjechała nowa koleżanka Lenka, która zyskiwała doświadczenie głównie u Danki w zespole słowackim, a od przyszłego tygodnia będzie już sama pracować w Pradze. Poniedziałek już tradycyjnie jest dniem, w którym odbywają się narady. Tym razem przybyła nam jeszcze jedna o eBF, na której Zuzka w szalonym tempie opisała mapę programową i wyjaśniła: co, jak, gdzie, dlaczego… We wtorek Juraj pochwalił się nowym tatuażem – dwa to ewidentnie za mało i kruka uzupełnił o ornament, który zrobiła mu koleżanka klasyczną techniką – ręcznie, bez maszynki – FOTO. Żeby nie wyjść z wprawy, Trenki pojechał na spotkania do Chorwacji. W drodze powrotnej na granicy węgierskiej czekał godzinę, co wykracza mocno za jego średnią – maks. 10 minut. Pewnie to przez zmęczonych policjantów, którym nie chciało się stać na słońcu. Martin Š. jest już z nami jakiś czas i perfekcyjnie się do nas dopasował, ale pięknego, kolorowego zdjęcia profilowego na stronie jeszcze nie miał. Jest oficerem łącznikowym, który zajmuje się wszelkimi sprawami organizacyjnymi tegorocznego festiwalu eBF, więc trzeba było to zmienić. Tutaj zdjęcie z making-off FOTO. Środa i czwartek w polskim zespole pełne były wspólnych wyjazdów. Środowy Wrocław z Piotrem i czwartkowe Gliwice z Piotrem i Petrem wyjątkowo się udały, a przede wszystkim nie musiałam prowadzić :-). W czwartek Danka G. przeżyła wspaniały urodzinowy dzień, a nowy zapas czekolady sprawił radość również Adelce. Poza tym nigdy nie zapomni, kiedy po raz trzeci ożenił się Richard Krajčo. Radek jechał rano do pracy niekończącym się pociągiem. Z powodu spóźnienia wcześniejszego połączono dwa składy, które mogły mieć koło 18 wagonów. Przy wysiadaniu na stacji Stodolni z 4 wagonu nie było widać końca pociągu – FOTO. W piątek chorwacki Igor przyszedł do pracy z torbą podróżną, więc niektórzy (ciekawscy) koledzy zaczęli wypytywać, dokąd się wybiera. Warszawa z koleżanką, dla której sam zrobił prezent FOTO. Zdjęcia z wycieczki jasno pokazują, o czym Igor przede wszystkim myśli – FOTO, FOTO. Nasz Tobias cały tydzień trenował na obozie piłki nożnej, gdzie bardzo mu się podobało i codziennie opowiadał, czego nowego się nauczył. Na ostatnim zdjęciu wypadł jednak tak, jakby wcale mu się nie podobało. Kiedy zapytałam go, dlaczego zrobił taką minę, odpowiedział: wszyscy się śmiali, więc chciałem wyglądać inaczej, no… FOTO. Radek spędził długi weekend na Břeclavsku i Lednicko-Valticku gdzie korzystali ze słońca, wycieczki i dobrego winka. Rodzinka Karcolów pojechała na grzyby i jagody do słowackich lasów. Nazbieranie 25 litrów jagód według mnie zasługuje na medal – FOTO, FOTO. O Martinie Š. wiemy już, że chętnie piecze, a w ten weekend po raz pierwszy wypróbował przepis na amerykańskie Apple pie – FOTO. Już nie dowiemy się, czy mu się udało, ale na pewno w poniedziałek zaskoczy nas czymś słodkim. Jirka Š. na początku tygodnia odwiózł dzieci do „przechowalni” u babci i z żoną przez cały tydzień cieszyli się ze spokoju. Piwko z przyjaciółmi, masaże, kolacje. Czasem wprawdzie musiał wyskoczyć do pracy – Żylina, Pezinok, Bratysława, ale i tak dobrze się bawił. W niedzielę już razem z dziećmi pojechali rowerami na wycieczkę. Nela na swoim nowym – FOTO, Adik po raz pierwszy z kijem i wędrował dzielnie, więc tata nawet za bardzo się nie zmęczył. Popołudniowa kąpiel była wielką nagrodą nie tylko dla dzieci. Adelka skończyła 14-dniowy obóz. W połowie zachorował jej piesek i wyglądało to dość poważnie, więc wróciła i dobrze zrobiła. Pieskowi od razu się polepszyło i Adelka podejrzewa, że po prostu chciał ją zobaczyć. Obóz podobno był fajny, dzieci miłe, a ostatnia dyskoteka z wiadomościami i świeczkami naprawdę się udała – FOTO. W domu w nowym mieszkanku czekała na nią niespodzianka – FOTO. Andrea

Tobogan / 29. tydzień

24LIP

Tobogan / 29. tydzień

24. 07. 2017 09:08 Jan Šlachta

Jeśli miniony tydzień coś przyniósł, to wiedzę, że okres rozpadu strudla jabłkowego wynosi około dwudziestu minut. Z tego powodu zamieszczam zdjęcie pozostałości jako dowodu na jego istnienie FOTO. Również serowy quiche zdał firmowy test FOTO. W przypadku nieparzystej skali otyłości (od jedynki po Halinę Pawlovską), nie chciałbym uplasować się na piątej pozycji, dlatego chętnie dzielę się kaloriami z pozostałymi w firmie. Dalej zostajemy przy kaloriach. Kamila P. upiekła tort urodzinowy dla swojej córki i ozdobiła go jadalnym papierem z motywem myszki Minnie FOTO. Równie wesoło bawiła się z nią na festiwalu Colours of Ostrava FOTO. Nie tylko ona zapewniła dzieciom zabawę. Radek P. był w piątek z dziećmi w Energylandii – parku rozrywki w rodzinnym Zatorze FOTO i FOTO. Na obrazku możemy zobaczyć, że bezpieczniej jest rzucić dzieci na pożarcie lwom niż rekinom FOTO i FOTO. Honza Š. wprawdzie spędził festiwal na pół w pracy w namiocie z odzieżą – FOTO, ale i tak nie ominął go koncert jego ulubionej kapeli Priessnitz. W środę u Kaplanów do późna w nocy na łące rozprawiano o festiwalu eBF i szkoleniach z umiejętności zakupowych. Karel O. zaproponował, wywołując u gospodarzy przerażenie, aby zastąpić trawnik grządkami z warzywami. W sobotę Jana i Milan poszli na Coloursach na spotkanie o seksie. Pod koniec byli świadkami tego, jak jeden z widzów poprosił swoją dziewczynę o rękę. Nie było rozlewu krwi, był za to pierścionek FOTO. Ostrawa dzięki „Kalrsom” grała we wszystkich kolorach, a w niektórych obudziła kreatywność. Zuzka dzięki jednemu ministerstwu, którego nazwy nie będziemy podawać, uzyskała ulgowy bilet gościa z orzeczeniem o niepełnosprawności. A wystarczyło poprosić Ivę G. o pożyczenie męża, który po skręceniu kostki porusza się o kulach FOTO. Poza tym rodzince udają się letnie wycieczki, a mały Tomik spędza czas u babci ze swoim kuzynem, z którym dzieli również gust jeśli chodzi o odzież FOTO. Jako pierwszy człowiek w historii Zuzka żałowała, że nie ma obok siebie nikogo z cięższą niepełnosprawnością, któremu mogłaby towarzyszyć i na jego orzeczenie wchodzić wszędzie za darmo. Tymczasem musiały wystarczyć wazelina i sylikon, które poleca dla ewentualnej mobilności opaski na wejście. Niepełnosprawni byli również wszyscy pracownicy podróżujący komunikacją miejską, dlatego Marie H. wymyśliła alternatywną drogę ewakuacyjną do Výškovic przez hromską część Mariańskich gór (za co jej w tym miejscu dziękuję). Skoro jesteśmy już przy podróżach, Sofie P. tydzień temu ruszyła do Bułgarii, przy czym jedzenie z Bułgarii podróżowało z Honzą C. od mniej więcej środy, aż do końca tygodnia (liczę, że zdjęcie będzie w Toboganie w przyszłym tygodniu, od Sofii oczywiście). A Jan J. podróż służbową spędził dobrze i korzystał z pokoju z balkonem wielkości trzech mieszkań w centrum Tokio. FOTO Wspólna podróż z Igorem M. i Tomášem T. wystarczyłaby na osobną historię. W skrócie jechali przez sześć różnych państw, aby spróbować miejscowych specjalności, jakimi były halušky u Juraja FOTO a FOTO. To, czy restauracja jest własnością Juraja K. pozostaje czystą spekulacją. Byli na wielu spotkaniach, gonili za keszkami (tzw. geocaching) i podziwiali krajobrazy FOTO, FOTO i FOTO. Nawet wyprawa powrotna za zapomnianymi dowodami osobistymi i nieudane spotkanie w firmie przypominającej dom rodzinny nie zepsuły im humorów FOTO. Również Jiří Š. pojechał na Słowację do Koszyc, aby wspólnie z Lucką K. wyszkolić tam klientów. Łatwiej było pod koniec tygodnia wybrać nowy rower dla córki Neli, która rośnie jak na drożdżach. A na koniec rada dla wszystkich, którzy znajdują się w zasięgu zespołu słowackiego. Kombinacją klawiszy ctrl + alt + strzałka w górę przywrócicie swój monitor do stanu wyjściowego. Dlatego na zakończenie życzę wszystkim tygodnia, który nie będzie postawiony na głowie. Martin Š.

Tobogan / 28. tydzień

17LIP

Tobogan / 28. tydzień

17. 07. 2017 12:19 Jan Šlachta

Po ubiegłym, trochę luźniejszym tygodniu, kiedy w firmie zionęło pustką, nagle rano w kuchni był zaskakująco duży ruch. „Po dłuższym urlopie powinno się pracować maksymalnie 4 godziny!” słychać było od Kaplanów. Poniedziałkowe narady były długie i ciężkie. Co więcej przeciągnęli je do wieczora debatując z przyjaciółmi nad organizacją olbrzymiego wydarzenia dla dwustu osób. Zaraz następnego ranka kontynuowane były śniadaniowe narady z Danką i Jirką Š., które ze względu na ilość tematów do omówienia powtórzyli jeszcze w piątek. Do porannych problemów z komunikacją miejską już się przyzwyczailiśmy, mimo to w drodze do pracy mogą was spotkać różne rzeczy. Nas na rzadko używanej kładce przy zamku spotkał ten oto minitraktor – FOTO, który na minikładce spowodował paraliż komunikacyjny. Honza Š. pochwalił się swoim wytworem. Wiosną posadził bazylię, która wyrosła, została zebrana, a na jej miejscu wyrosło to: FOTO. Czyżby nowy gatunek bazylii? Nie – to jest portulaka pospolita, aplikacja do rozpoznawania roślin naprawdę działa. Podobno używa się jej jako amuletu przeciwko złu. Głównie dla tych, którzy wiedzą, że powierzenie czegoś Honzy do pilnowania, nieważne kwiatka czy zwierzątka domowego, jest niepewnym zakładem, ci docenią szczególną opiekę. Nasza Zuzka już od kilku dni cieszyła się na cieplejszą pogodę. Kiedy w końcu się pojawiła, Zuzka miała całodzienną naradę z szefem w prawie zamarzniętej od klimatyzacji sali obrad, więc bluza i chustka bardzo szybko stały się niezbędną częścią garderoby. Podobno było tam -40, ale są to jedynie zwykłe spekulacje i nieudokumentowane fakty FOTO. Oczywiście w tym tygodniu nie była wyłącznie praca. Niektórzy poświęcali się uprawianiu sportu. Igor, Matěj i František grali we wszystko, na co był czas. Od siatkówki plażowej przeszli do koszykówki a skończyli treningiem crossfit – FOTO i FOTO. Szczególnie crossfit jest zdumiewający. Byłem raz i dwa dni nie mogłem później podnieść się z łóżka. Poza uprawianiem sportu niektórzy wciąż odpoczywali na urlopach. Andrea Š. w drugi tydzień wolnego przeniosła się z rodziną z Lipna bezpośrednio na Szumawę na „pustkowie pod lasem”. Uzupełnili zasoby – FOTO i cały tydzień ciągnął się w stylu rodzinnych turniejów od tenisa stołowego po strzelanie z wiatrówki – FOTO, FOTO i FOTO. Nikt nie został ranny. Po wycieczkach dorośli byli wycieńczeni, tak ich zmęczyli potomkowie. Druga próba pieczenia kiełbasek w piątek wieczór u Kaplanów wypadła świetnie. Tym razem udało się bez obrażeń FOTO. W weekend Kamča ruszyła do Pragi, żeby spełnić życzenie córki, która chciała zobaczyć Most Karola. Dotarli do niego szczęśliwie, tak samo jak miliard innych ludzi w tym samym czasie. Na szczęście bezpośrednio przy moście znajduje się plac zabaw z ławkami dla mam i tatusiów. Most Karola – zaliczony, a jako bonus było ZOO i dwie złote rączki FOTO. Po dwudniowej delegacji w środku tygodnia w sobotę Jirka Š. pojechał z rodziną odpocząć zwiedzając zamek Starý Jičín. Mieli się tam spotkać z Lukášem V. Żadne z dzieci nie zgubiło się w zamku, więc wycieczkę można uznać za udaną. W związku ze zbliżającym się festiwalem nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wam tygodnia pełnego kolorów, muzyki i głównie dobrej pogody. Honza C.

Tobogan  /  27. tydzień

10LIP

Tobogan / 27. tydzień

10. 07. 2017 11:49 Jan Šlachta

Zaczęły się wakacje, lato, słonce i urlopy, bawcie się dobrze! Ten tydzień był piękny, ale krótki. Kto nie wziął urlopu, zrobił wielki błąd. :-) Dwa weekendy w jednym tygodniu – o tym marzą wszyscy. W poniedziałek Zuzka miała wręczanie dyplomów. Zuzi, za dwa lata powtórka, już się cieszymy Foto. Kaplanowie pojechali tworzyć do Bechyni. W sobotę cały artystyczny tydzień zakończyli wernisażem, a w niedzielę pakowanie, pożegnania i powrót do domu, żeby odpocząć Foto i Foto. Podczas gdy niektóre dzieci bawiły się już w wodzie, Adelka pierwsze dni wakacji spędzała na pracy w NARze. W środę Gáborky pojechały na trzypokoleniową, rodzinną, babską wycieczkę do miasta Hradec nad Moravicí Foto. W środę zaczął się w Ostrawie festiwal Beats for Love, na który poszła również Zuzka. W piątek w drodze do domu przydarzyła jej się przygoda. Spotkała naszego romskiego współobywatela i od słowa do słowa już trzymał ją w „krawacie”… Podczas jej opowieści włosy stanęły mi dęba na głowie, ale Zuzka zakończyła tym, że: „… ale chcę żebyś wiedziała, że walczyłam dzielnie!” Wszystko skończyło się dobrze, Zuzka zaczyna wakacje od kursu samoobrony. Rodzina Špalíkowych spędziła tydzień w Budapeszcie. Odwiedzili Tropicarium, następnego dnia Budínský hrad i zaliczyli kąpiel w przyjemnie ciepłej wodzie. Gorąco wszystkim polecają Foto i Foto. Kravčík przesyła zdjęcie z havířovskiego spaceru :-) Foto. Honza Š. poszedł obejrzeć Lukáša Hejlíka, którego namawiamy na tegoroczny eBF. Jego LiStOVáNí na rynku w książce Bolt 9.18 było wspaniałe! Foto. Wolne Honza spędził sportowo-kulturalno-relaksacyjnie. Sportowo: w czwartek na najwyższej górze śląskich Beskidów Czantorii Wielkiej Foto. Kulturalnie: w piątek na premierze filmu „Konec Blanických rytířů v Čechách a na Moravě”, który rozgrywa się w Ostrawie i Havířovie. Niezła zabawa, poleca Foto! Relaksacyjnie: w weekend zasiadł do kolorowanek antystresowych, które dostał dwa lata wcześniej pod choinkę Foto. Andy zjeździła Wełtawę, pogoda dopisała. Młody nie dał im odetchnąć Foto i Foto. Najgorsza była wycieczka ścieżką w koronach drzew, gdzie Andrea musiała walczyć ze swoim lękiem wysokości. Żadnej zabawy z tego nie miała, ale czego człowiek nie zrobi dla rodziny. Tomáš spędzał urlop z rodziną w Austrii. Chodzili po górach, kąpali się, a w sobotę odwiedzili Salzburg. Pogoda była świetna, ale nie znaleźli niestety żadnego Cache, okazja na zdobycie kolejnych nadarzy się dopiero w przyszłym tygodniu w Chorwacji Foto. Hana

Zuzčin deník

2018-01-02

Dzisiaj nasze biuro, po krótkiej przerwie świątecznej, znów zaczęło zapełniać się uśmiechniętymi twarzami wypoczętych kolegów. Martin słodziak podlał nieco zwiędłą choinkę mówiąc przy tym „przynajmniej ze współczucia”. Chyba wytrzyma do Trzech Króli! Życzymy spokojnego 2018! :)


2017-03-30

Dziś odbyła się największa do tej pory eAukcja typu HOLLAND o wartości około 1 mln euro. Nie chodziło o tulipany, ale skomplikowane technologie. Oszczędność szeregu dziesiątek tysięcy euro była zachętą do kolejnych takich aukcji i dowodem, że każdy z typów aukcyjnych ma swoje zastosowanie, z którego możliwościami należy się liczyć już w trakcie planowania strategii zakupu.


2017-02-08

Urządziliśmy turniej w aktivity. W firmie, gdzie pracuje 9 narodowości, do gry potrzebujemy tłumacza google, ale dzięki temu zabawa jest jeszcze lepsza. Wybrałam jeden z najlepszych rysunków, na którym jest jamnik długowłosy i może trudno to uwierzyć, ale został odgadnięty :)


2016-11-08

Dzisiaj dzwonił Tomáš Šturala i powiedział, że o siódmej rano spadł u niego dyplom FSA z 2012 roku, a godzinę później spadł też ten z 2013, więc sprawdza, czy w Ostrawie wszystko w porządku. Melduję, że jesteśmy przygotowani. Spadające dyplomy były widocznie zapowiedzią ostrawskiego spotkania. Miasto stoi, sale gotowe, a my czekamy na was. Zaczynamy!!! ZuzKa


2015-12-15

Na spotkaniu świątecznym odbył się konkurs na najlepszego kucharza. Naprawdę trudno zrozumieć, jak wspaniałą mięsną roladę i danie z szynką mogło pokonać ciasto marchewkowe. Prędzej bym uwierzyła, że ciasto zostało zdyskwalifikowane, niż że otrzymało pierwszą nagrodę. To są Święta!


2015-12-08

W poniedziałek czeka nas wigilia firmowa. Morki wyciągnął z kapelusza Janču Vítovą, której anonimowo miał kupić świąteczną niespodziankę. Bał się, że może zapomnieć, więc poprosił ją, żeby mu się jeszcze w piątek przypomniała. Jej to się trafiło :)


2015-12-04

Dzisiaj mamy turniej squasha. Wszyscy są wyspani i przygotowani do boju. Chcą mieć równe szanse, więc najważniejszy jest teraz wybór obiadowego menu. Jestem bardzo ciekawa czy ostatecznie będzie to pizza, czy może kaczka.


2015-12-04

Wypróbowaliśmy promocję „Bożonarodzeniowe ptaszki” i chyba nikt z nas nie wierzył, że już w grudniu będziemy mieć tyle rejestracji. Niewiarygodne. Dziękujemy wszystkim za zaufanie, bardzo nas to cieszy.


2015-11-02

Word czyni cuda. Tomaša Kravčíka za pierwszym razem zamienił na Krásného (pięknego), a przy drugiej próbie na Kravičkę (krówkę).


2015-10-29

Wiecie, że mamy dzisiaj światowy dzień udaru? Spędźcie go w dobrym zdrowiu!


Back to Top