Tobogan / blog

Tobogan / 39. tydzień

02PAŹ

Tobogan / 39. tydzień

02. 10. 2017 10:18 Jan Šlachta

Po deszczowym okresie, który jednak nie popsuł nam humorów, nastała słoneczna pogoda i wszystkich wyciągnęło na zewnątrz. Ale stopniowo :-) Pierwszy w poniedziałek nie wytrzymał słowacki Jirka i wcale sobie nie żałował. Zostawił poniedziałkowe narady i powędrował przez Poprad prosto do Rožňavy. Lucka nie chciała zostać w tyle i pojechała do Koszyc, gdzie we wtorek przebiegło kolejne z regularnych szkoleń Josephine i portfolio użytkowników znów się rozszerzyło. Ale nie o samej Słowacji. Środa była wielkim dniem nie tylko dlatego, że większości Czechów zaczął się długi weekend, ale również z powodu Józefinki, która ruszyła pełną parą z zamówieniami publicznymi w Polsce. Andrea pojechała do klientów w Warszawie, gdzie tym razem dostała się aż do Pałacu Prezydenckiego, gdzie było tylko jedno miejsce parkingowe, które czekało właśnie na nią :-) FOTO. Wieczorem dla niektórych z nas zaczęło się już wolne i w kilku miejscach w Ostrawie zapachniało świętem św. Wacława. Maruška wybrała bogaty program w zamku w Zábřehu FOTO, gdzie panowała atmosfera degustacji dziesiątków rodzajów piwa. A w czwartek wolne trwało już w pełnej krasie. W pracy spotkali się tylko Słowacy, Polacy i Chorwaci. Było tam niezwyczajnie cicho, ale za to praca szła gładko. W dziale projektów Piotr korzystał z uroków prywatnego biura FOTO. Honza J. znów przeszedł przez sprawdzian fizyczny dla sędziów. 10 okrążeń podzielonych na 40 sprintów porządnie go przewietrzyło. Malcolm również się nie lenił, w wolny dzień wziął udział w biegu sztafetowym 2017 w Hrabowej i zajął piękne 2 miejsce – FOTO. Radek obmyślił swoje wolne najlepiej ze wszystkich i aby uniknąć korków wyruszył już we wtorek. W środę, kiedy wszyscy dopiero przygotowywali się do drogi, on już liczył kamienie w Prosieckiej dolinie FOTO. Wszyscy wiemy, że w liczeniu jest naprawdę dobry, ale nawet on potrzebował w końcu relaksu w Bešeňovej, a w piątek, pełen świeżych sił, wrócił do nas. W weekend Sofia wybrała się na słowacki ślub do Ołomuńca FOTO i FOTO. Jirka, Lukáš K. i Andrea wykorzystali ostatnie porządne deszcze i naprawdę rosną – nie tylko grzyby FOTO, FOTO, FOTO i FOTO. Danka G. dla odmiany spędzała urlop w stolicy FOTO. Igor pojechał do polskiego Raszowa i świetnie się bawił pod każdym względem FOTO i FOTO. Juraj zdecydował się wejść na Pradzied, ponieważ słoneczko obiecywało piękne krajobrazy. Na górze zaskoczył go zimny wiatr FOTO. Maruška spędziła sobotę w Teplicach nad Bečvą, gdzie poszła obejrzeć zabraszowskie aragonitowe jaskinie i Hranicką przepaść, która jest najgłębszą zatopioną przepaścią na świecie - FOTO. Wierząc, że pogoda i wycieczkowy nastrój nam nie miną, życzę wszystkim spokojnego czasu. Daniela

Tobogan / 38. tydzień

25WRZ

Tobogan / 38. tydzień

25. 09. 2017 09:10 Jan Šlachta

Wakacje się skończyły, więc znów zaczynamy nasze Wielkie Poniedziałki. Kiedy narady dobiegły końca, przenieśliśmy się do kręgielni i podzieliliśmy się na trzy zespoły. Mój miał jedną wielką ułomność, czyli mnie. Choć jak na pierwszy raz było nieźle. Naszą Ivčę i jej rodzinkę brzydka pogoda zmusiła do przeniesienia się ze świeżego powietrza do hali, w której trenowali mięśnie i wytrwałość na ściankach wspinaczkowych na Hlubině FOTO i FOTO. A w międzyczasie w czwartek po pracy Malcolm znów wygonił ich na brzydką pogodę i świeże powietrze razem z Kamčą, Anežką, Hansem i ze mną na bieg treningowy dla naszej PROEBIZOWej sztafety z Masarykovego náměstí przez Komenského sady wzdłuż Ostrawicy, której powierzchnia z powodu pogody podnosi się coraz wyżej FOTO. Jirka w poniedziałek wracał z Pragi z koncertu kapeli Kryštof, czego mu zazdroszczę. Ale już we wtorek znów był w z powrotem. Czekała go kontynuacja wielkiego poniedziałku, szkolenia, mnóstwo narad itp. W środę znów był w podróży, tym razem na Słowacji, kierunek Prievidza, gdzie odwiedził kilku klientów, zaprosił ich na eBF i wieczorem wracał do domu. Ciężki dzień w pracy czekał na niego w czwartek i piątek w biurze, gdzie razem z zespołem robił ofertę, zaproszenia na eBF i kontaktował się z klientami. W czwartek czekało go jeszcze śniadanie w pracy razem z szefem i Danką tak samo jak w piątek, ponieważ w Ostrawie odwiedził go partner. W weekend był czas na leniuchowanie i zabawy z dziećmi. Jurko swój weekend spędził w domu na Słowacji FOTO. Poszedł na spacer z psem i w trakcie przechadzki dołączył do nich kot, który towarzyszył im przez 2 km FOTO. Kto mówi, że koty są leniwe? PROEBIZ sports team pokazał światu, że w POREBIZie pracują wielcy sportowcy. Z czasem 3:07:51 Kamča, Anežka, Ivča, Hanes, Matt i ja przebiegliśmy 6x6000m firmową sztafetę i zajęliśmy 46 miejsce w klasyfikacji ogólnej i 23 miejsce w kategorii „sztafeta firmowa”. Malcolm pobiegł półmaraton i z czasem 1:34:34 zajął piękne piąte miejsce w swojej kategorii FOTO. Na wasze gratulacje czekamy do końca miesiąca FOTO i FOTO. Hanka ma wiadomość z Hlučínska: ROSNĄ!!! FOTO. Pięknego tygodnia z mnóstwem powodów do uśmiechu życzy Igor M.

Tobogan / 37. tydzień

18WRZ

Tobogan / 37. tydzień

18. 09. 2017 09:21 Jan Šlachta

 Poniedziałek: Początek tygodnia dla tych, którzy cieszyli się na rafty i piękno Słowenii, nie rozpoczął się zbyt korzystnie. Ponieważ Słowenię już od dłuższego czasu nawiedzają obfite deszcze, a prognoza pogody na przyszły tydzień wcale nie jest lepsza, podróż za przygodą musiała zostać odwołana. Trójca Jirka C., Jirka Š. i Petr D. wcześnie rano pojechali pociągiem do naszej stolicy, gdzie umówiona była certyfikacja CZ JOSEPHINE. Poza kilkoma formalnościami, które szybko uzupełnimy, wszystko skończyło się dobrze. 3x HURA!!!  Wtorek: Zespół słowacki po obiedzie przeniósł się do Liptovskiego Mikuláše, gdzie przygotowywał Arenę Praktyczną dla służby zdrowia. Po tym, jak dotarliśmy na miejsce, poszliśmy sprawdzić pomieszczenia i dopiąć wszystko na ostatni guzik. Mieliśmy co robić, ponieważ sala nie była przygotowana tak, jak się tego spodziewaliśmy – na płótnie o wielkości 4x3 m wyświetlany był obraz 1,5x1 m.  Środa: Maruška aż do środy miała wolne, ale nie leniuchowała i na zimę przygotowała kilka słoików dżemu jeżynowego. Wygląda na dużo pracy, zimą na pewno się przydadzą FOTO. W Liptovskim Mikulášu w końcu rozpoczęła się Arena Praktyczna, dotycząca wyłącznie przetargów w służbie zdrowia. Frekwencja była więcej niż dobra, ponieważ razem z nami udział wzięło ponad 60 osób FOTO. Odpowiedź była wspaniała i wszyscy cieszymy się, że się udało. Już powoli zaczynamy myśleć o kolejnym podobnym wydarzeniu.  Czwartek: Do Ostrawy ze Słowacji dotarł nasz klient na szkolenie WORKFLOW. Szkolenie się udało i zadowolenie było po obu stronach. Razem z Jirką Š. Zbieraliśmy dokumenty do certyfikacji ISO, która za chwilę nas czeka. Polska Andy pojechała z Piotrem prezentować PL JOSEPHINE do klienta, który ocenił system bardzo pozytywnie. Super, powrót do Czech był na pewno weselszy.  Piątek: Tobias już bardzo długo męczył rodziców o pieska. W domu starali się wytrzymać tak długo, jak to możliwe, ale jak to bywa, dzieci w większości dopną swego. Więc w piątek po powrocie do domu czekała na niego niespodzianka FOTO. Był pod takim wrażeniem, że zaniemówił, co nie zdarza się wcale tak często :-). Ja pojechałem razem z dziewczyną do Znojma na słynne winobranie. Było bajecznie i dopisała pogoda FOTO. Wino lało się strumieniami FOTO, na każdym rogu grało cymbalo i miły dzień zakończył się przybyciem króla Jana Luksemburskiego.  Weekend: Jirka Š. spędził weekend w Pradze. Po południu poszedł na spacer FOTO, a wieczorem do teatru na musical FOTO. Do Pragi pojechał przede wszystkim na koncert zespołu Kryštof, który był w niedzielę na Strahovskim stadionie FOTO, FOTO. Czytałem, że w sobotę na koncercie było 40 tysięcy ludzi, także wierzę, że musiało to być super show.  Trenki w drodze: Tom razem z rodziną pojechał w czwartek nowym połączeniem z Koszyc do Beneluksu przez Kolonię. Do niedzieli zdążyli odwiedzić 5 krajów i oczywiście wszędzie szukali keszek. W czwartek dotarli na otwarcie Oktoberfestu w Kolonii, w piątek byli w holenderskim Maastricht, w sobotę pojechali na wycieczkę do Francji do średniowiecznego zamku, a w drodze powrotnej zwiedzili belgijski zamek zamieszkany przez tę samą rodzinę od XIII wieku. Nie brakowało belgijskiego piwa na spróbowanie i niemieckiego currywurst. Życzę miłego tygodnia, idealnie byłoby, gdyby nie padało, LZ.

Tobogan / 36. tydzień

11WRZ

Tobogan / 36. tydzień

11. 09. 2017 09:53 Jan Šlachta

Tydzień w NARze oczami córki marnotrawnej Lindy, albo dobre gołębie wracają do domu. Opowiem o ważnych momentach minionych dni. Jak Kaplan o mało nie dostał się do pałacu prezydenckiego. Szef sprzedał jeden ze swoich obrazów pani w biurze regionalnym. Niestety obraz zjadły korniki. Szef oddał do oprawienia nowy obraz i wysłał z nim do urzędu Iwankę, która pojawiła się tam właśnie wtedy, gdy odbywała się oficjalna wizyta prezydenta. Oczywiście odwiedzający z pałacu prezydenckiego myśleli, że Ivanka niesie prezent dla głowy państwa. Ivanka obroniła obraz, choć z drugiej strony fajnie byłoby zobaczyć orędzie noworoczne prezydenta, a w tle obraz szefa „Aleje IV”. Nie zostało dla mnie miejsca w biurze, dlatego byłam skazana na samotność w sali szkoleniowej. Przez dwoje zamkniętych drzwi dobiegło do mnie wołanie o POMOC Zuzki, więc szybko, niemal biegiem, udałam się w stronę, z której słychać było krzyk. Spotkałam Zuzkę przy windzie i okazało się, że ktoś się w niej zaciął. Konserwator twierdził, że adresu Masarykovo náměstí 33 nie ma na żadnej liście, więc nigdzie nie pojedzie. Radek znalazł klucze do drzwi windy i okazało się, że były tam między piętrami zamknięte dwie panie. Akcja ratunkowa pod kryptonimem „Ucieczka z windy” zawierała jedno krzesło, silnego mężczyznę oraz dużo odwagi i wiary, że winda w czasie manewru dywersyjnego znów nie ruszy. Wszyscy uczestnicy według naszych wiadomości przeżyli w pełnym zdrowiu. Program towarzyszący FSA wita pierwsze jaskółki. Kołują wieści o punkowej kapeli, a nawet wystąpieniu tanecznym z tangiem argentyńskim. Do nazwy wystawy RAZEM dodaliśmy w tym roku numer III, a ściany sali wystawowej są już prawie pełne. Jeśli dalej będzie przybywać artystów w tym tempie, będziemy musieli zburzyć kilka ścian galerii i powiększyć przestrzeń. Tymczasem zainteresowanych zaprezentowaniem swoich dzieł wciąż witamy z otwartymi ramionami. Było mi tu z wami dobrze, moi mili, więc cieszę się znowu na listopad. Życzę stalowych nerwów i powodzenia przy eBF! Linda

Tobogan / 34. tydzień

28SIE

Tobogan / 34. tydzień

28. 08. 2017 08:51 Jan Šlachta

Czas płynie i pisanie naszego tygodnika znów wypadło na mnie. Na szczęście wciąż jest lato i żyjemy piękną pogodą oraz wycieczkami. I właśnie z tego Jirka Š, jak mogliście zobaczyć na zdjęciach, korzystał jeszcze w minionym tygodniu, który teraz zderzył się z okrutną rzeczywistością pracy. Jirka zrobił tour de Słowacja i przez kilka krótkich dni roboczych przejechał 1100 km. Zdążył na spotkania od Trenczyna aż do Koszyc. Dzięki temu, że nie było go w domu, jego Nelinka pojechała z babcią na wczasy – nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Tydzień w biurze kontynuowany był przy świętowaniu. Najpierw przyszedł czas na ZuzKę – FOTO, która przez chwilę nie może pokazywać zębów przy uśmiechu, ale i tak widać bijącą z niej radość. Zuzka przygotowała dla nas wyjątkowy poczęstunek, ale o tym trochę później. Drugim NARowym solenizantem był Dávid S., który przyniósł nam opawskie mini pączki. Niestety zostały zjedzone tak szybko, że nie zdążyliśmy zrobić fotodokumentacji. Jak wszyscy wiemy, NAR pełen jest utalentowanych ludzi. Mamy pisarzy, malarzy, rzeźbiarzy, śpiewaków, muzyków i kucharzy. I właśnie przy kucharzach zatrzymamy się na chwilę, ponieważ jeden z nich niedawno do nas dołączył i Zuzka zdążyła go już wykorzystać do przygotowania jej urodzinowych dań – FOTO. Martin Š. twierdzi, że dwa dni spędził w kuchni, a jeszcze dłużej zapach kotletów próbował z kuchni wywietrzyć. Ale nie zraziło go to i już w środę dostał kolejne zamówienie na zdrowe placki dla Andy – FOTO. Andrzej jest utalentowany na tylu różnych polach, że możemy mu tylko zazdrościć. Rzeźbiarz, producent mebli i nie wiem co jeszcze, ale najważniejsze jest, że w sercu pozostaje muzykiem. Co pokazał nam na syntezatorze – FOTO. Przechodzimy już do wycieczek i urlopów. Ráďa przez cały tydzień bawił się na urlopie z dziećmi. Kilka razy byli na kąpielisku, poszli do trampolinowego raju dla dzieci Freestyle Kolbenka, grali w tenisa normalnego i stołowego, kręgle i wiele innych. Mam nadzieję, że Ráďa chociaż raz pozwolił wygrać dzieciom. A najważniejsze, że poszli kibicować trzynieckim hokeistom. Wiecie co to paddleboard? Wyobraźcie sobie klasyczną deskę surfingową, na której pływacie, kiedy nie wieje i poruszacie się przy pomocy wiosła. I właśnie tej zabawie oddał się Hanes ze swoją drogą połowiną, regularnie chodzą na treningi (byli już 2 razy) – FOTO. Do naszego mówiącego po angielsku maratończyka Malcolma przyjechała w tym tygodniu rodzina. Pojechali obejrzeć Pustevny, Zoo, Radhošť, ale także Kraków i wiele innych miejsc – FOTO. W pracy pojawił się trend wypadów na Słowację. Wiem, że jestem stronniczy, ale po prostu góry są tam ładniejsze, więc nie ma się co dziwić. W Tatrach była też Danka G. i zobaczyła nawet niedźwiedzia, który wcale nie przejął się wizytą FOTO. Kolejna osoba, która przepadła na Słowacji to František. Do Františka i jego partnerki przyjechała wizyta aż z dalekiej Portugalii, więc zabrali ich na wycieczkę na wschód od Ostrawy. Przez 4 dni zdążyli zobaczyć zamek w Bojnicach, pójść w Tatry na Solisko FOTO, zgłębiali tajemnice zamku spišskiego i pojechali obejrzeć największy rzeźbiony ołtarz mistrza Pavla z Levoči. František mówi, że przejechali milion kilometrów, ponieważ ma 13 nowych znaczków turystycznych. Ostatnim wycieczkowiczem na wschód od Czech w tym tygodniu była Anežka. Przeszła przez Jánošikowe diery na Mały a później Wielki Rozsutec – FOTO i FOTO. Twierdzi, że wspinaczka była super, ale dzień wcześniej ćwiczenia nóg na siłowni nie były dobrym pomysłem, więc w najbliższych dniach nie chcemy, aby musiała daleko się przemieszczać – daje radę dojść od biurka do lodówki i z powrotem. Ja w weekend poszedłem zobaczyć, co można zrobić, gdy ma się dwa albo cztery kółka i dowiedziałem się, że niektórzy ludzi nie mają zmysłu samozachowawczego. Czech stunt day był wspaniałym doświadczeniem, pełnym dymu i adrenaliny – FOTO i FOTO. Juraj

Zuzčin deník

2018-01-02

Dzisiaj nasze biuro, po krótkiej przerwie świątecznej, znów zaczęło zapełniać się uśmiechniętymi twarzami wypoczętych kolegów. Martin słodziak podlał nieco zwiędłą choinkę mówiąc przy tym „przynajmniej ze współczucia”. Chyba wytrzyma do Trzech Króli! Życzymy spokojnego 2018! :)


2017-03-30

Dziś odbyła się największa do tej pory eAukcja typu HOLLAND o wartości około 1 mln euro. Nie chodziło o tulipany, ale skomplikowane technologie. Oszczędność szeregu dziesiątek tysięcy euro była zachętą do kolejnych takich aukcji i dowodem, że każdy z typów aukcyjnych ma swoje zastosowanie, z którego możliwościami należy się liczyć już w trakcie planowania strategii zakupu.


2017-02-08

Urządziliśmy turniej w aktivity. W firmie, gdzie pracuje 9 narodowości, do gry potrzebujemy tłumacza google, ale dzięki temu zabawa jest jeszcze lepsza. Wybrałam jeden z najlepszych rysunków, na którym jest jamnik długowłosy i może trudno to uwierzyć, ale został odgadnięty :)


2016-11-08

Dzisiaj dzwonił Tomáš Šturala i powiedział, że o siódmej rano spadł u niego dyplom FSA z 2012 roku, a godzinę później spadł też ten z 2013, więc sprawdza, czy w Ostrawie wszystko w porządku. Melduję, że jesteśmy przygotowani. Spadające dyplomy były widocznie zapowiedzią ostrawskiego spotkania. Miasto stoi, sale gotowe, a my czekamy na was. Zaczynamy!!! ZuzKa


2015-12-15

Na spotkaniu świątecznym odbył się konkurs na najlepszego kucharza. Naprawdę trudno zrozumieć, jak wspaniałą mięsną roladę i danie z szynką mogło pokonać ciasto marchewkowe. Prędzej bym uwierzyła, że ciasto zostało zdyskwalifikowane, niż że otrzymało pierwszą nagrodę. To są Święta!


2015-12-08

W poniedziałek czeka nas wigilia firmowa. Morki wyciągnął z kapelusza Janču Vítovą, której anonimowo miał kupić świąteczną niespodziankę. Bał się, że może zapomnieć, więc poprosił ją, żeby mu się jeszcze w piątek przypomniała. Jej to się trafiło :)


2015-12-04

Dzisiaj mamy turniej squasha. Wszyscy są wyspani i przygotowani do boju. Chcą mieć równe szanse, więc najważniejszy jest teraz wybór obiadowego menu. Jestem bardzo ciekawa czy ostatecznie będzie to pizza, czy może kaczka.


2015-12-04

Wypróbowaliśmy promocję „Bożonarodzeniowe ptaszki” i chyba nikt z nas nie wierzył, że już w grudniu będziemy mieć tyle rejestracji. Niewiarygodne. Dziękujemy wszystkim za zaufanie, bardzo nas to cieszy.


2015-11-02

Word czyni cuda. Tomaša Kravčíka za pierwszym razem zamienił na Krásného (pięknego), a przy drugiej próbie na Kravičkę (krówkę).


2015-10-29

Wiecie, że mamy dzisiaj światowy dzień udaru? Spędźcie go w dobrym zdrowiu!


Back to Top