Tobogan / blog

Tobogan  /  22. tydzień

05CZE

Tobogan / 22. tydzień

05. 06. 2017 09:11 Jan Šlachta

Jana Vašková poszła w czwartek popatrzeć na Ostrawę z wieży ratuszowej i przysłała do toboganu zdjęcie z nazwą „Piękny widok”. Ma rację, oceńcie sami - FOTO :-). Nasz chorwacki kolega Igor podróżował pociągiem czeskich kolei do Krakowa i kupił sobie bilet przez internet. Konduktor zeskanował mu bilet pokazany w telefonie i wszystko było w porządku. Jak tylko przekroczył granicę, przyszedł ten sam konduktor i znów chciał bilet. Igor go pokazał, ale tym razem konduktor powiedział mu, że jest nieważny, ponieważ ważny jest tylko wydrukowany na papierze. Albo kupi nowy, albo musi wysiąść. Na pytanie, czy może płacić kartą, otrzymał odpowiedź „only gold”, więc na następnym przystanku wysiadł. Nie pomogło nawet ostrzeżenie na bilecie, że: „Bilet jest nieważny, jeśli nie został skasowany przez konduktora kolei czeskich przed opuszczeniem Republiki Czeskiej”. Ale to były… dziwne praktyki. Igor dotarł jednak szczęśliwie do Krakowa i dobrze się bawił. Kto chce sprawdzić swoją odporność psychiczną i fizyczną, może pobiec z górki i pod górkę 13 km i pokonać 35 przeszkód w zawodach ARMY run. Jeśli nie pokonacie przeszkody, musicie zrobić 30 wypadów, co po 2 godzinach musi być trudne. Lukáš V. i Cíťa dali radę i po biegu wyglądali całkiem nieźle FOTO. Nawigacja dostarcza mi rozrywki. Zazwyczaj, gdy się bardzo spieszę i już prawie jestem na miejscu przygotowuje mi podobną trasę: FOTO. Od wtorku do czwartku na konferencji zakupowej w Warszawie reprezentowali nas Trenki, Andy i Marian. Śledzili program, mieli również własną prezentację o różnych typach eAukcji, zaprosili na eBF kilku interesujących spikerów, a wieczorem na przyjęciu w drapaczu chmur w centrum miasta nie narobili nam wstydu i dołączyli do tańczących. Polacy kochają taniec! Špalkowie byli w NARze i musieli czekać na naradzającego się tatę Jirkę. Przysiadł się do nich Igor, który ma teraz wszystkie informacje o sporcie, szkole i działaniu gospodarstwa domowego Jirki FOTO. Świętowanie Dnia Dziecka przebiegało różnie od czwartku do niedzieli. Z wiadomości wybieram Andiego Tobiasa, który mnie nie zaskoczył, kiedy najlepiej bawił się podczas skoku z 8 metrów – FOTO :-). W niedzielę bratanek Andrei miał bierzmowanie, czyli potwierdzenie pozostania z Bogiem i jak pisała, było to wspaniałe duchowe doświadczenie – FOTO. W weekend Špalkovie świętowali, grillowali, nawet kąpali się w basenie! Był też czas na sport. Hulajnogi, rolki, a Adik ma nowy rower, który musiał wypróbować. Być może przesadził, odpadł mu pedał – FOTO, FOTO. U Karcolów zmieniali pościel. To zdjęcie najbardziej mi się podoba, mogłoby się nazywać: Nie wiesz, gdzie jest Matůšek? FOTO. Honza przez tydzień we włoskim Bassanie uczył się dostrzegać niewidzialne. To, jak widzieć i złapać na paralotni odpowiedni ciepły prąd, który wynosi do góry. Udało się i poleciał na masyw Monte Grappy i stał się z niego w ten sposób prawdziwy cross country pilot – FOTO i FOTO. Opowiadanie i piękne zdjęcia znajdziecie tutaj. Kaplanowie świętowali z koleżanką okrągłe urodziny i tak trochę oczekiwanym zaskoczeniem wieczoru był prywatny koncert kapeli NEBE, której gitarzysta jest synem solenizantki - FOTO a FOTO. j

Tobogan / 21. tydzień

29MAJ

Tobogan / 21. tydzień

29. 05. 2017 10:53 Tomáš Hric

Uśmiechajcie się. Popatrzcie, jak to robię ja. Zdjęcie jest z włoskiego Bergamo – stoję przed bazyliką, która ma prawie tysiąc lat. Tak było w niedzielny poranek, zanim pojechaliśmy na lotnisko, a później do domu. Bilet z Ostrawy do Mediolanu i z powrotem za 560 koron. I jak tu nie kupić? (Przypominam jeszcze raz, ponieważ był to wspaniały prezent od kolegów, dziękujemy). Musieliśmy wracać do domu, ponieważ w poniedziałek NAR świętował. Miał dwudzieste siódme urodziny. Wieczorem można było poznać nawet po parkingu, że niektórzy nie pili tylko kawy, jak zauważyła Danča. FOTO. Wymówkę miał Lukáš Karcol. U nich były narodziny. Nazywa się Lucka. W NARze opowiedziałem coś o historii, później przeczytałem wyniki ankiety, gdzie wydarzeniem roku było według narowiczów eBF, nowym roku František Seifried a osobowością Jirka Špalek, wręczyłem pięć parkerów „na podziękowanie” i ogłosiłem wolną zabawę. Duża część ludzi poszła później dyskutować do DOCKu na nabrzeżu. Wtorkowy poniedziałek był ciepły. Wie to Radek, który pił tylko lemoniady. Z powodu zapomnianej kamizelki z dokumentami i kluczami przyjechał do pracy już o czwartej. Chwilę później Tom i Igor pojechali do Chorwacji. Igor zarezerwował piękne mieszkanie z internetem w centrum Slavonskiego Brodu. Na miejscu zauważył, że centrum jest gdzie indziej, piękne to było trzydzieści lat temu, a internetu nie ma. Przynajmniej skorzystali z ciepła. Kiedy przed obiadem ogłosiłem w firmie, że ZuzKa zdała egzamin, odezwały się takie oklaski, jak kiedy podróżujący nagradzają pilota za dobre lądowanie. Przecież to również były nerwy. Podczas gdy „Chorwaci” byli w cieple a Zuza w letargu, Janę po południu na autostradzie spotkała zima i biało. FOTO. W tym czasie Luky Vyskočil szedł kupić obrączki ślubne, Znalazł, spodobały się, a później Lukáš negocjował cenę. Nie ma się co dziwić, słyszy to ciągle w pracy. Dał radę, jest niezły, Ivča wie, dlaczego za niego wychodzi. Dzień później, z samego rana, po długim czasie niechodzenia do pracy, ZuzKa pochwaliła Dance fryzurę, a ja dwadzieścia minut później zagroziłem własnemu życiu pytaniem do tej samej Danki, czy nie powinna pójść przypadkiem do fryzjera. W czwartek Igor szkolił proebizowych chorwackich nowicjuszy i całe czterogodzinne szkolenie miał tendencję skracać prawie o połowę. Ostatecznie z pomocą Toma przeciągnęli to razem z obiadem do pięciu i pół godziny. Ci młodzi są strasznie szaleni. Pod koniec tygodnia grafik Ivan, który wcześniej pracował w NARze, zwołał pierwsze tegoroczne spotkanie exNARowych kolegów. Było to udane i przyjemne. Już sam początek był piękny. Saša Byrtusová powiedziała mi, że schudłem, Pepa Zrník przytaknął. Było nam dobrze, tydzień zaczął się i skończył świętowaniem. Później wprawdzie jeden z obecnych rozumiał zupełnie wszystko, ale można to pojąć. Do mnie to również przychodzi po kilku lampkach wina. Vyskočilowie pożyczyli Kubika ciociom i pojechali z kolegami do Pragi na musical i pizzę. Ciocie wysyłały zdjęcia i raporty. Kubik ani razu nie płakał, opuszczona mama podobno trzy razy. Malcolm zorganizował wspinaczkę na Łysą Górę. Najważniejsze zdjęcie wysłała Kamila z tekstem „Na szczycie, dokąd zresztą pasujemy!”, który udowadnia naszą wrodzoną skromność. FOTO. Polska Eva poszła z rodzinką na big beat na festiwal Dolański Gróm w Karviné. Polscy DŻEM, AKURAT, SIQ, AMPLI FIRE i czescy WOHNOUTi. FOTO. Natomiast Trenki z rodziną i przyjaciółmi pojechali w góry. Dobre szesnaście kilometrów i szukał jeszcze skarbów. FOTO. Dobrego tygodnia, Milan.

Tobogan / 20. tydzień

22MAJ

Tobogan / 20. tydzień

22. 05. 2017 08:49 Jan Šlachta

 Andrzej vs osa. Andrzej starał się unieszkodliwić osę za pomocą tabletu. Osa wygrała, Andrzej przeżył, tablet nie.  Gorzkie korzenie, ale słodkie owoce. ZuzKa uczy się pilnie na egzaminy, które zbliżają się wielkimi krokami. Codziennie zgłasza ilość swoich załamań psychicznych z chorobliwej niewiary w nowo uzyskane informacje i obsesyjnego niedoceniania własnego przygotowania. Dzienna średnia wynosi 4,3. Trzymamy kciuki i wiemy, jak się to skończy.  Lenny minus 1000. Długo myślałem, jak podać wpis od Lenniego i nie wymyśliłem. „Dostał mandat na D1.” Może tylko wiadomość dla pozostałych – są tam, nawet jeśli ich nie widać, a kiedy już ich widać, jest za późno.  Innowacje poruszają światem. W środę przebiegła aktualizacja PROEBIZu, a od razu w czwartek JOSEPHINE. Wygląda na to, że pozostało nam tylko nauczyć nasze programy parzyć kawę.  Zawsze może być gorzej. Lukáš V. miał tydzień pełen męki. Problemy z hipoteką, głód czy wymagający bieg nie dają się porównać z tym, że pękł mu kufel. To już jest naprawdę pech FOTO.  Każdy ma inne zasady. Jirka Špalek był na spotkaniu w firmie, w której przed wejściem przestudiował najpierw film instruktażowy i zauważył, że kobiety, wchodząc na teren budynku, muszą zdjąć biżuterię, kolczyki, chustki itd. A nie było tam nic o sukienkach?  Game over. W piątek pożegnała się z nami praska koleżanka Alla. Jeśli powiem dziękuję, było fajnie i trzymamy kciuki, niech ci się dalej powodzi, myślę, że mówię za wszystkich. Do zobaczenia.  Football z Tarzanem. Peťa D. ma swój klub piłki nożnej – FOTO. Co prawda nie jest zbyt znany, ponieważ chodzi o „pradawną ligę piłki nożnej”, ale wcale nie wywołuje przez to mniej emocji. Gra się co roku, starzy kontra młodzi i sytuacja jest poważa – młodzi w tym roku po raz pierwszy wygrali. Co to oznacza dla „starych”, niech sami pomyślą.  Milan i Mediolan. Kaplanowie wykorzystali prezent urodzinowy i podróżowali po Mediolanie i okolicach – FOTO, FOTO i FOTO. W Bergamo poszli na wielką wystawę Andiego Warhola (czy dobrze się bawili również na długim, eksperymentalnym Sleep, można tylko spekulować). Po powrocie do domu, gdzie było dziesięć stopni mniej i padało stwierdzili, że szczęśliwi są przynajmniej wszyscy wodniacy, a ludzie będą trochę bardziej odporni.  Kompot Jedloša. Honza J. w weekend aktywnie uczestniczył w festiwalu kompotów, jednakże w artystycznym sensie. Taktycznie zaprosił do udziału całą rodzinę, więc głównym sprzedawcą i jednocześnie chwytem marketingowym była córka Maruška. Czapki z głów, w wieku trzech lat być na stanowisku „marketing leadera” stoiska festiwalowego. Udział brała również Kamila, więc może potwierdzić, a Adelka zaznaczyć w dzienniczku teatru improwizacji Odvaz, z powodu którego nie zdążyła zobaczyć koncertu, a może także Maruški w roli sprzedawcy – FOTO.  Wybacz, Tortillo. W weekend poszliśmy w Pradze do cyrku, na którym był nawet catering, więc wszystko do syta. Po zakończeniu na talerzu została jedna tortilla. Po prostu już się nie zmieściła, zwrócić się nie dało, a zostawienie jej tam oznaczało zniknięcie w koszu w trakcie sprzątania. Rozwiązanie było tylko jedno, zabrać ją ze sobą i dać potrzebującym. Droga z tortillą w ręce z O2 areny była dość nieprzyjemna, wyglądałem jak złodziej tortill i wydawało mi się, że wszyscy się na mnie dziwnie patrzą. Tortilla jednak zobaczyła światełko w tunelu. Ale na zewnątrz zamieszanie, ludzi mnóstwo, „potrzebujący” żaden, więc co z nią? Skończyła na murku. Niestety ze względu na pośpiech, ponieważ metro odjeżdżało i strach, czy w ogóle uda się do niego wejść. Na murku najbardziej wygrzanym przez słońce.  E.T. go home, Malcolm go to Łysa. Malcolm zobaczył w Lucerně British Sea Power - FOTO i dodało mu to Beskidy Mountain Power, dlatego organizuje w niedzielę 28. 5. 2017 wspólne wejście na Łysą Górę. Tę informację chętnie wesprę dobrym marketingiem i zapraszam wszystkich Toboganistów.  Honza prawie królem, owiec. Zob. FOTO. Ten jest na „Łysej” pieczony, gotowany. j.

Tobogan  /  19. tydzień

15MAJ

Tobogan / 19. tydzień

15. 05. 2017 08:58 Jan Šlachta

 W poniedziałek było wolne i wszyscy z niego należycie korzystali. Andy wyprawiła Tobiasa na tygodniową zieloną szkołę. Tobi dobrze się bawił – FOTO. Wracał do domu z podbitym okiem. Wyjaśnienie, że kamień dał mu buziaka w trakcie zabawy w wojnę wszyscy w domu przyjęli. Jirka Š. kurował się z katarku. Musiał odwołać squash we wtorek. Twierdzi, że z katarkiem nie da się uprawiać sportu. Jirko! My, mężczyźni, rozumiemy. Cieszymy się, że przeżyłeś. Niezbędnych witamin na start tygodnia w pracy dostarczył nam we wtorek rano poczęstunek od Hanki. Pyszna babka i dużo owoców. Wspaniała kombinacja. Jana i Milan pojechali położyć wieniec na miejscu śmiertelnego wypadku kolegi Martina Návrata. Martin był inicjatorem powstania NARu. To już 25 lat, ale niektóre rany nigdy się do końca nie zagoją, nawet po tak długim czasie FOTO.  W środę rano poszedłem do pracy wcześniej i powiem wam, że przeżywa się szok, kiedy w maju mamy –1°C. Niko potrzebował pomocy z przełączeniem sieci elektrycznej w serwerowni. Wszystko się udało i nikt nie zauważył przerwy w pracy. Kto chciałby się dowiedzieć, czy naprawdę jesteśmy tam sami, niech mi napisze, chętnie was tam zabiorę :-). Jirka C. miał być na naradach, ale nie był i wcale o nich nie zapomniał. Pojechał na zapisy do przedszkola, gdzie miał być, ale zapomniał. Najważniejsze, że wszystko się dobrze skończyło. Tę informację przekazał mi ktoś inny, więc właściwie mogło być zupełni inaczej. Juraj postępował zgodnie z instrukcją Jirki Š. Poszedłem to sprawdzić, ponieważ zadanie zostało wykonane źle. Jirka Š. się pomylił, na co nie liczył ani sam Jirka, ani tym bardziej Juraj. Dobrze przypomnieć sobie post scriptum – przecież to nie robot. Idę sobie po korytarzu i słyszę nagle Lili: – Piotrek, teraz rozerwę ci koszulkę – no wierzcie mi, w tamtej chwili zgłupiałem :-D. Później okazało się, że jest to taka serbska tradycja dla świeżo upieczonego taty. Wypróbuję to na Lili, kiedy zostanie mamą, tradycja to tradycja, trzeba jej dotrzymywać. Adík Jirky Š. zaczął chodzić na kółko taneczne. Dzisiaj miał występ i według rodziców poradził sobie śpiewająco. Coś mi mówi, że taniec ma po mamie :-). Tomáš miał uroczyste czwartkowe przedpołudnie. Z fanfarami zrobił sobie ostatni zastrzyk w brzuch – tutaj foto (igły, nie brzucha, nie bójcie się). Tom pisał, że to na rozrzedzanie krwi, ale cały swój wpis wysłał w jakimś dziwnym języku, więc nie wiem. Kamila płakała jak bóbr. Ale nie bójcie się, z wrażenia. W przedszkolu dzieci razem z paniami zrobiły dla mam kosmetyczki, które były na zamówienie z DARABAGS. Dowód tutaj. Zastanawiamy się, czy to balonik, czy drzewko, ponieważ mamę samą w sobie pozna każdy (psst, to ta w środku, nie ma za co). Piękny prezent. Aby dotrzymać obietnicy, zdradzę wam skąd przezwisko 100Korunka (50 Cent w porównaniu do mnie był połowiczny) tudzież 100K. Były czasy, gdy wyglądałem tak – FOTO. Musiałem wybrać między karierą słynnego hip-hopowca a NARem. Pieniądze, sława, kobiety – zawsze był to dla mnie priorytet, dlatego jestem w NARze.  W piątek dotarły do nas zaproszenia. Bez komentarza. Pożyczę słowa koleżanki – „No w końcu”. Popatrzcie tutaj. Radek wpół do 3 rano o mało nie oberwał w głowę książką. Spadła mu z półki. I nie zgadniecie nazwy – „Dla chorowitych – Jak stworzyć pacjenta”. No powiedziałbym, że książki o piłce nożnej są bezpieczniejsze. W piękną niedzielę pobiegłem pierwszy półmaraton. Nie trzeba było dzwonić po karetkę. Mięśnie posmarowałem później żelem chłodzącym, dobrą godzinę miałem lodowaty zadek. I znów Radek. W piątek pojechał na koncert Tomáša Klusa. W sobotę do cieszyńskiego teatru – Piosenkarz. Wszędzie towarzyszyła mu Míša. Tyle kultury, nie mogę napisać, że zazdroszczę :-D. Jirka Š. w weekend się doczekał. Upiekli w domu te wspaniałości – FOTO. Żeby było jasne, piekła Eva. Tutaj dam wam dowód – FOTO, że mój syn to zuch. Klocki rozumiem, ale jak nauczył się tak szybko pisać, tego nie rozumiem. W każdym razie mama bardzo się ucieszyła. A na zakończenie najpiękniejsza wiadomość – mała Olivia przyszła do nas w niedzielę po obiedzie. Ona i Krista mają się dobrze. Gratulujemy! 100K

Tobogan  /  18. tydzień

09MAJ

Tobogan / 18. tydzień

09. 05. 2017 09:18 Jan Šlachta

Tydzień zaczął się od Święta pracy, więc bez pracy :-) Danka tradycyjnie świętowała z Adelką w cukierni, a później przeniosły się do parku na rolki. Andrejka Š. kibicowała Tobíkowi na turnieju w piłkę nożną w Czeskim Cieszynie, gdzie jego zespół skończył na pięknym 2. miejscu! Gratulujemy! :) Kamča również nie siedziała w domu i ruszyła z kolegami i rodzinką do DOV – FOTO. We wtorek przyjechała Lucka i jej obecność wszystkich nas nie tylko uradowała, ale umożliwiła zejście lawiny narad w zespołach i postępu w zespołowych mini projektach. W środę Jirka Š. i Niko zaczęli wypełniać ankietę dla klienta, która liczyła zaledwie 400 pytań. Nam jednak żadne wyzwanie nie straszne i bez problemu dali radę :-). Honza Š. i Radek pojechali kształcić się i dobrze bawić na spotkaniu z Jaroslavem Duškiem, gdzie zgodnie z oczekiwaniami świetnie się bawili. Malcolm, jak wiemy, nie może usiedzieć na miejscu i w środę po pracy pobiegł w sztafecie, w której razem z kolegami zajęli 3. miejsce! Gratulujemy! :) FOTO. W czwartek premier bawił nas (i pół świata razem z nami) bajką o tym „Jak nie podał się do dymisji, a prezydent tę dymisję przyjął”. Odbyło się uroczyste włączenie nowej drukarki w księgowości. Niestety radość z nowego nabytku nie trwała długo, ponieważ po kilku wydrukowanych stronach odłączyli prąd w całym pionie. Niko podał zabójcze tempo i energicznie przebiegając między piętrami dał radę uratować sytuację i znów był prąd, z czego przede wszystkim cieszyła się Maruška, która gorliwie drukuje sprawozdanie finansowe. ZuzKa i Kamča spotkały się z partnerami od organizacji 6. sceny eBF. Trójjęzyczne spotkanie przebiegało w dobrym nastroju i skończyło się obietnicą wzajemnej współpracy i wsparcia. :-) Jirka Š. był z sukcesem na czterech przyjemnych spotkaniach u bratysławskich klientów, podczas gdy jego córeczka Nelinka malowała na świetlicy na szkiełkach, a później wydała na te wyroby wszystkie pieniądze od taty. :-) W piątek odwiedziła nas Nataša i wydaje się, że po Baby Boomie idzie do nas Wedding Boom! Nataša przyszła podzielić się z nami wspaniałymi bułeczkami ślubnymi, którym nie zrobiliśmy zdjęcia, ponieważ zostały zjedzone zanim zdążyliśmy je udokumentować oraz radosną nowiną, że już za 14 dni będzie wesele! Gratulujemy! :-) Danka jako pierwsze miała angielski w nowo umeblowanej pracowni i starała się skupić na wykładzie Malcolma, ale w głowie miała jak w Babilonie i nieustannie myślała o Proebizie, Josephine, Worklflow, a do tego po czesku i po słowacku. W sobotę Jirka Š. poszedł na chrzest płyty kapeli Nebe i było tak świetnie, jak przewidywał FOTO i FOTO. Do Radka przyjechała Mirka Horáková i razem spędzili Hutnický den w Třincu FOTO. Malcolm zamienił buty do biegania na dres kolarski i pojechał „na jedno” na Ostrawicę FOTO, a Andrejka miała babski wieczór, którego nie zepsuła nawet brzydka pogoda FOTO. Kaplanowie zorganizowali dla swoich przyjaciół wycieczkę do siedmiu tokajskich wsi z odwiedzinami węgierskiego miasteczka Tokaj, od którego cały region wziął swoją nazwę - FOTO. Milan mówi, że udało się przygotować porządny program. Z winiarni do restauracji, z restauracji na miejsce urodzenia Ferenca Rakoczego (aby było również trochę kultury), później od razu do wsi Viničky, gdzie był dzień otwartych piwnic. Stamtąd do domu do winiarza Matůša i kolejna degustacja. Drugiego dnia podobnie plus kawiarnia i cukiernia. Jasny program dla dojrzałych turystów - FOTO. Niedzielę Danka spędzała z kulturą i oglądała balet Trzej muszkieterowie. Igor cały weekend spędził w Bratysławie i naprawdę mu się tam podobało, tutaj na dowód są zdjęcia - FOTO, FOTO i FOTO. Pięknego tygodnia życzy Kamča.

Zuzčin deník

2018-01-02

Dzisiaj nasze biuro, po krótkiej przerwie świątecznej, znów zaczęło zapełniać się uśmiechniętymi twarzami wypoczętych kolegów. Martin słodziak podlał nieco zwiędłą choinkę mówiąc przy tym „przynajmniej ze współczucia”. Chyba wytrzyma do Trzech Króli! Życzymy spokojnego 2018! :)


2017-03-30

Dziś odbyła się największa do tej pory eAukcja typu HOLLAND o wartości około 1 mln euro. Nie chodziło o tulipany, ale skomplikowane technologie. Oszczędność szeregu dziesiątek tysięcy euro była zachętą do kolejnych takich aukcji i dowodem, że każdy z typów aukcyjnych ma swoje zastosowanie, z którego możliwościami należy się liczyć już w trakcie planowania strategii zakupu.


2017-02-08

Urządziliśmy turniej w aktivity. W firmie, gdzie pracuje 9 narodowości, do gry potrzebujemy tłumacza google, ale dzięki temu zabawa jest jeszcze lepsza. Wybrałam jeden z najlepszych rysunków, na którym jest jamnik długowłosy i może trudno to uwierzyć, ale został odgadnięty :)


2016-11-08

Dzisiaj dzwonił Tomáš Šturala i powiedział, że o siódmej rano spadł u niego dyplom FSA z 2012 roku, a godzinę później spadł też ten z 2013, więc sprawdza, czy w Ostrawie wszystko w porządku. Melduję, że jesteśmy przygotowani. Spadające dyplomy były widocznie zapowiedzią ostrawskiego spotkania. Miasto stoi, sale gotowe, a my czekamy na was. Zaczynamy!!! ZuzKa


2015-12-15

Na spotkaniu świątecznym odbył się konkurs na najlepszego kucharza. Naprawdę trudno zrozumieć, jak wspaniałą mięsną roladę i danie z szynką mogło pokonać ciasto marchewkowe. Prędzej bym uwierzyła, że ciasto zostało zdyskwalifikowane, niż że otrzymało pierwszą nagrodę. To są Święta!


2015-12-08

W poniedziałek czeka nas wigilia firmowa. Morki wyciągnął z kapelusza Janču Vítovą, której anonimowo miał kupić świąteczną niespodziankę. Bał się, że może zapomnieć, więc poprosił ją, żeby mu się jeszcze w piątek przypomniała. Jej to się trafiło :)


2015-12-04

Dzisiaj mamy turniej squasha. Wszyscy są wyspani i przygotowani do boju. Chcą mieć równe szanse, więc najważniejszy jest teraz wybór obiadowego menu. Jestem bardzo ciekawa czy ostatecznie będzie to pizza, czy może kaczka.


2015-12-04

Wypróbowaliśmy promocję „Bożonarodzeniowe ptaszki” i chyba nikt z nas nie wierzył, że już w grudniu będziemy mieć tyle rejestracji. Niewiarygodne. Dziękujemy wszystkim za zaufanie, bardzo nas to cieszy.


2015-11-02

Word czyni cuda. Tomaša Kravčíka za pierwszym razem zamienił na Krásného (pięknego), a przy drugiej próbie na Kravičkę (krówkę).


2015-10-29

Wiecie, że mamy dzisiaj światowy dzień udaru? Spędźcie go w dobrym zdrowiu!


Back to Top