Tobogan / blog


Tobogan / 36. tydzień 2020

07. 09. 2020 09:09 Jan Šlachta
Tobogan / 36. tydzień 2020

07WRZ


Šárce został tydzień do egzaminów – tydzień przygotowań, trzymamy kciuki. U Kaplanów w poniedziałek wiało, więc zamienili pływanie w chorwackiej zatoce na wycieczkę. Dojechali gdzie indziej, niż planowali i przez chwilę w samochodzie panowało milczenie. Zobaczyli scenerię „wooow”, dopiero po chwili zaczęli mówić FOTO i FOTO. Po siedemnastu latach wróciła do nas dawna koleżanka (wspaniała na produkcji) Renča. Odeszła w czasie, w którym oddaliliśmy się od marketingu i poszliśmy w stronę elektronizacji zakupów. W środę dyrektor spowodował trochę nerwów w czasie przekraczania węgierskiej granicy. Nie przejechali. Za drugim razem na innym przejściu dwadzieścia kilometrów na południe (gdzie mieli mierzyć im temperaturę) już nikogo nie zainteresowali. Špalíkowie pojechali na ostatnią letnią wycieczkę w kierunku Pragi i Czech Zachodnich. Mariánky, Cheb, Křivoklát i zamek Bečov FOTO. W czwartek ZuzKa poznała swojego nowego doradcę finansowego, którego polecił jej Jedla. Pierwszy kontakt nawiązali przez videokonferencję. Połączenie się udało. Kamera pokazała doradcę, jak chodzi po pokoju z telefonem i komuś doradza. Ubrany był tylko w opięte slipki. Na zapoznanie fantastycznie. Honza Jedlička zaczął nowy sezon futsalowy. W niedzielę miał premierę teatralną kończącą kurs, na który uczęszcza już kilka miesięcy FOTO. Honza Šlachta pojechał do Pragi pomagać budować nowy sklepik swojej żony. Połączyliśmy naszą stronę z Instagramem. mk

Tobogan / 35. tydzień 2020

31. 08. 2020 09:28 Jan Šlachta
Tobogan / 35. tydzień 2020

31SIE


Traktujcie to jako kilka ostatnich wiadomości z końca lata, które każdy chciał wykorzystać maksymalnie, dlatego nie ma ich aż tak dużo :)). Poniedziałek pełen był narad, na których nie pojawiła się Danka, ponieważ objeżdżała zamki FOTO. Z rana kierownictwo spotkało się bez niej na kawie na opustoszałym rynku i mimo, że jest lato, Jana prawie zmarzła popijając ciepłą herbatę. Radek nawet nie pojawił się w pracy i spoglądał z Javorowego na paralotniarzy FOTO. We wtorek odbyła się duża narada dotycząca rozwoju platformy PROEBIZ w stodole, która przeciągnęła się aż do obiadu, ponieważ wszystkim było tam dobrze i nie chcieli się rozstawać. Mali Špalíkowie byli na obozie rolkowym a teraz uczą tatę, żeby za nimi nadążył. Podobno się udaje. Jirka już jeździ slalomem. Kaplanovie decyzję, dokąd jadą na urlop zostawili na ostatnią chwilę i we wtorek wieczorem wygrało morze. Spakowali stroje kąpielowe, kilka koszulek i rano wyjechali. Po drodze na Blavę współpasażer miał mokre uczucie pod nogami i nie dało się wytrzeć kałuży chusteczką, ani wysuszyć dzięki otwartemu okienku. Powierzyli samochód profesjonalnemu serwisowi, a sami zaczekali przy torcie i kawie FOTO. Josiph czekał na nich we Varaždinie o drugiej po południu, a dotarli na miejsce około szóstej. Porozmawiali, obejrzeli niemal rodzinną restaurację i spróbowali jedzenia, a po ósmej wyjechali dalej na południe. Na szczęście w ich ulubionej chorwackiej wiosce znają ich już, więc zaczekali na nich do późna w nocy. Głównym tematem dni wolnych było leżenie, czytanie i kąpiele… odpoczynek FOTO i FOTO. Po trzech dniach szef obudził się z tym, że wymyślił jedną z części platformy PROEBIZ jeszcze raz i lepiej. I spędził pół dnia bez telefonu! Wyskoczyły mu pęcherze, ale przeżył :)). Każdy korzystał z wolnego, Martin D. był z Radkiem na Łysej – FOTO. A ZuzKa ma za sobą sto kilometrów przez Beskidy i Jeseniki. Ale cieszymy się na wspólne spotkanie! :) jv

Tobogan / 34. tydzień 2020

24. 08. 2020 11:12 Jan Šlachta
Tobogan / 34. tydzień 2020

24SIE


W firmie początek tygodnia upływał pod znakiem narad i kolejnego etapu rozmów o pracę. Jirka Š., Lukáš V. i Morki implementowali MARQUET. Odbywały się kolejne rozmowy on-line z obecnymi i przyszłymi klientami. Kontynuowane było również planowanie alternatywnego eBF w Zaječí – IT zastanawiało się, jak zrobić on-line stream całego wydarzenia. Martin M. ruszył z Anežką pod namiot, gdzie mieli spędzić dwie noce, ale zaraz pierwszego wieczora Anežkę odwiozła karetka ze złamaną ręką, a Martin spędził urlop razem z nią na pogotowiu. W czwartek Danka G. pojechała razem z rodziną do Luhačovic zobaczyć nową kolumnadę (foto). Po drodze na parking spostrzegawczy Jirka Š. zadzwonił do Jany, że nie ma powietrza w lewym przednim kole. Na szczęście w pracy byli jeszcze silni i sprawni koledzy Matěj i Honza, którzy zmienili oponę. Później Jana telefonicznie „zatrzymała” chłopców w serwisie samochodowym, żeby o 17:00 nie uciekli do domu i zaczekali na nią. W pięć minut załatali dziurę. Jana zapłaciła kilka koron i spokojna odjechała. Wszystkim uczestnikom bardzo dziękuje! Słowacka Zuzka była w obrazkowym i koronkowym raju w Vamberku – (foto i foto), później odwiedziła Pradědovą galerię (foto) i zakończyła to luksusowym wieczorem w ołomunieckim Entrée (foto, foto i foto). Tam zjadła swój pierwszy tatar w życiu. Jirka Š. razem z rodziną zawitał do Lázní Jeseník (foto) – gorąco poleca, szczególnie miejsce Balneo centrum. Ivča w weekend „pobiegała“ po CHKO Poodří (foto i foto). Radek poszedł razem z synami na Filipkę, a po drodze z powrotem do pociągu przeszli przez las do Přístavu Kostkov, czyli stylowej restauracji rybnej - foto. Kaplanowie pięć dni pod rząd wyświetlali w stodole kino letnie. Było wspaniale. Filmy się podobały, codziennie przyszła odpowiednia ilość widzów, a atmosfera była bardzo miła. Tylko ci, którzy akurat mieli urlop, płakali, że ich to ominęło. Radek

Tobogan / 33. tydzień 2020

17. 08. 2020 10:20 Jan Šlachta
Tobogan / 33. tydzień 2020

17SIE


Lato w pełni. Już nie tylko w kalendarzu, ale i za oknami, więc narowcy przystosowali swoje aktywności i plany. Spójrzmy razem na wydarzenia trzydziestego trzeciego tygodnia. Przyznaję, że w pierwszej połowie tygodnia duchem byłem jeszcze trochę na stokach Niskich Tatr. Pięknie było patrzeć na świat z dystansu. Planuję już kolejną wędrówkę – słoweńskie Karavanki. Cieszymy się, że nie czmychnęliśmy z eBF i znów się zobaczymy, tym razem w Zaječí :). ZuzKa razem z zespołem produkcji przygotowują trochę inne eBF. Spotkamy się tradycyjnie w listopadzie, ale na południu Moraw w Kapličce w Zaječí. Program już się zarysowuje. Macie czego oczekiwać! :) Całe tylne biuro (czyli marketing i 5. zespół) pojechało na wspólną jazdę ostrawą na tandemach, żeby zjeść wegańskiego kotleta w bistro galerii sztuki nowoczesnej PLATO. Czyż nie jesteśmy światowi? Z wietrznej kanaryjskiej wyspy Fuerteventura wrócił nasz Ráďa. Leniuchował, wszedł na wulkan, jeździł na rowerze i obserwował surferów, aż spalił sobie brzuch FOTO i FOTO. W środę pił już piwko na starym mieście – FOTO, przechadzał się wpół pustym Mostem Karola, a później hop na najbliższy pociąg do domu, do Cieszyna, do przychodni, do pr… tu mu będzie smutno! Nasza Bára przygotowuje się do swojego wielkiego dnia i powoli zaczyna się malować. Zanim założy obrączkę na palec, zrobiła sobie piękną kwiecistą obręcz na ręce FOTO. Halucynacje z przepracowania czy co? Czy naprawdę w sali szkoleniowej siedział gołąb, czy to tylko omamy z gorąca i nadmiaru pracy Honzy Jedlički? Tego się już niestety nie dowiemy, bo kiedy wszystkich nas zwołał, żebyśmy tam zerknęli, żaden gołąb nie przechodził szkolenia. Koledzy jak się patrzy. Tak mógłby się nazywać kawałek Lukáša V., do którego przez pół Czech przyjechał kolega – oceńcie sami FOTO. Nasza iron-women Ivanka zdecydowała się pojechać z domu na Łysą na rowerze. Trzeba powiedzieć, że nie wybrała asfaltu, tylko trasę z apki mapy.cz dla rowerów górskich. Trójka ludzi, których spotkała po drodze na szczyt, patrzyła na nią chyba trochę z podziwem, a trochę ze współczuciem? Trudno powiedzieć :-D. Jechała ścieżkami, lasem, po korzeniach, gdzieniegdzie kamienistą drogą. Ale solo wyzwanie zaliczone! FOTO i FOTO. Czy idziecie gładką ścieżką, czy kamienistą, niech nie zaskoczy was żaden wystający korzeń! Życzy Hanes :)

Tobogan / 32. tydzień 2020

10. 08. 2020 09:33 Jan Šlachta
Tobogan / 32. tydzień 2020

10SIE


„Kocham twe białe ramiona, kocham te piękne chwile, kocham lato z Tobą”… jak śpiewał Jiří Schelinger w swojej piosence i każde kobiece serce drgało. Tak samo musiało zadrżeć serce naszej polskiej Izy, która odpowiedziała TAK na pytanie Igora, czy chce towarzyszyć mu w podróży po tym szalonym świecie. My gratulujemy i nie zapomnijcie zapiąć pasów, ruszając w tę niekończącą się przygodę. Poza tym w Omišu jest bardzo ładnie, kierują się później do Zadaru, a następnie na wyspę Pag FOTO a FOTO. Seria urlopowych przygód trwa. Jirka Š. Spędza czas z rodziną w chacie w Tatrach. Trochę trzeba popracować – malowanie, sprzątanie i inne prace konserwacyjne, a później chodzą na wycieczki. Jirka wie, że równowaga jest ważna, inaczej zawaliłby się cały wakacyjny świat ;-) FOTO. W czwartek nasza Jozefinka dostała na live czacie bardzo miłe życzenia z okazji święta, które miała według słowackiego kalendarza, dziękujemy FOTO. Nasz Hanýsek Š wyruszył razem z Lukášem Z. na ich planowaną stukilometrową wyprawę po Niskich Tatrach i zgłasza, że zakończone! Cały główny grzbiet z Donoval do Telgártu w sześć dni, 100 km i 5200 m różnicy poziomów. Było ciężko, ale było warto! Dostali nagrodę w postaci dalekich widoków, wieczorów i poranków na skałach i skarbów na całej długości trasy FOTO i FOTO. Chłopcy jesteście jak rakiety, ale najbardziej zainteresował mnie wasz nocleg, będziecie musieli mi to wyjaśnić :). A nasz Radek jest na Fuertaventuuuuuuuuuurze. Jeśli ktoś nie wie, to fuerte znaczy „silny”, a ventura może oznaczać „szczęście”, „przygodę” lub „wiatr”. Według wiadomości, które mi przysłał, nieźle wiało. Przez 5 dni objechali prawie wszystkie ważne miejsca i najpiękniejsze plaże FOTO, FOTO, FOTO i FOTO. Pan dyrektor w piątek pojechał bawić się z wnukami w Indian i odwiedzić zwierzęta na farmie. Ciekawe, czy udało mu się zakopać topór wojenny i czy zobaczymy się w poniedziałek. Życzę wam bajecznego tygodnia i może kawałek piosenki na koniec? „Kocham kwiaty na łące, kocham świecące słońce, po prostu kocham lato z Tobą”. Vivi

Back to Top