Tobogan / blog


Tobogan / 46. tydzień 2019

18. 11. 2019 12:09 Jan Šlachta
Tobogan / 46. tydzień 2019

18LIS


Jesień jak z bajki. Plejada barw wydaje się stworzona do tego, aby odpocząć. eBF jest trochę jak sport dający zastrzyk adrenaliny, więc kiedy już po wszystkim, zaczyna się sprawdzanie, kto przeżył i w jakim stanie. Pan dyrektor przestał widzieć, a ja z powodu kaszlu prawie przestałam słyszeć. Honza Cudlín natomiast jeździć, ponieważ stracił dokumenty. Wszystko mogło skończyć się gorzej. Historia z eBF o naszym koledze, który przed barem Hola sprzeczał się z jednym bezdomnym, osiągnęła apogeum – Andrzej jedną ręką rozgromił 7 młodzieńców :). Zdecydowałam, że zasłużyłam na nagrodę i poszłam do teatru Komorní scéna v Arénie na Złotego Osła. Kto przyszedł przygotowany, nie wyszedł zaskoczony. Ja nie byłam przygotowana, więc w niemym przerażeniu oglądałam przedstawienie, którego nie wstydziłabym się nazwać porno na żywo. Osiołkowi to nie bardzo pasowało :). Wszystkim, którzy się nie wstydzą, gorąco polecam. Dzisiaj zaplanowaliśmy spotkanie w barze Hola – ocena eBF, doświadczenia, wrażenia, pomysły, więc wspomnimy was wszystkich :). Bajecznego tygodnia! ZuzKa

Tobogan / 45. tydzień 2019

11. 11. 2019 10:33 Jan Šlachta
Tobogan / 45. tydzień 2019

11LIS


Pozdrawiam wszystkich czytelników. Zeszły tydzień upływał pod znakiem eBF FOTOGALERIA. W poniedziałek dopracowywaliśmy ostatnie detale, aby już we wtorek można było rozmieścić wszystko na poszczególnych scenach. Odbieranie z dworca uczestników festiwalu przebiegało w spokoju aż do momentu, w którym jeden z uczestników pomylił dworzec główny ze Svinovským. Na szczęście Matěj szybko zareagował i przywiózł gościa. Przed wieczorem wystawa przybrała finalną formę i festiwal mógł się rozpocząć. Na samym wernisażu pojawiło się wielu odwiedzających, którzy mogli podziwiać dzieła reprezentujące najróżniejsze kierunki artystyczne. W środę festiwal rozkręcił się na dobre a goście chłonęli pełną piersią atmosferę oraz wiedzę. Po wieczornym wręczaniu nagród FSA większość uczestników spotkała się na ulicy Stodolní, gdzie najbardziej dyskutowanym tematem były przekreślone linie na logo festiwalu, które na koszulkach zostały wydrukowane inaczej niż na pozostałych materiałach. Między gośćmi znaleźli się entuzjaści obu wariantów, więc rozmowa toczyła się naturalnie. Nasz Andrzej pokazał mięśnie, gdy opadła go grupka wyrostków. Głównego agresora spacyfikował w taki sposób, że pozostałych 5 szybko uciekło. Nocą spokojne spotkanie zamieniło się w dyskotekę. Po raz pierwszy w historii eBF tańczył dosłownie cały bar. W czwartek nastąpił kolejny dzień pełen wykładów i dzielenia się know-how, po którym odbyła się gra miejsca ulicami Ostrawy zakończona sukcesem. Tylko jedna pani z bardzo smutną miną zapytała mnie, czy wpuścimy ją do środka, jeśli nie odgadła kodu. W piątek już w spokojnej atmosferze debatowano przy okrągłych stołach. Ponieważ wśród dyskutujących znaleźli się także Gałuszkowie, potrzebowali, aby ktoś popilnował ich latorośli. Zajęła się tym Iva i razem z Leonem zbudowała w firmie kilka bunkrów i kryjówek. Piątkowe przedpołudnie niosło się w duchu odpoczynku i myślę, że nie tylko ja cieszyłem się, że mogę w końcu spokojnie odetchnąć. Ogólnie eBF wypadło naprawdę świetnie i już cieszymy się na kolejną edycję. Miłego początku nowego tygodnia. JC

Tobogan / 43. tydzień 2019

29. 10. 2019 08:38 Jan Šlachta
Tobogan / 43. tydzień 2019

29PAŹ


Byliśmy na konferencji Procon-Polzak w Warszawie FOTO i FOTO. Poza dyrektorem wszyscy pojechali w niedzielne popołudnie, żeby zwiedzić jeszcze stolicę. Pan dyrektor jechał w poniedziałek rano pociągiem. Jana wiedziała, że mają tam świetny wagon restauracyjny, więc nie muszą się martwić o śniadanie. Nie spodziewali się, że jedyną osobą obsługującą w pełni obsadzone stoły będzie kucharka i kelnerka w jednym, która w biegu zapewniała wszystkich, że jajka dostaną na czas. Pociąg miał godzinę spóźnienia, więc się udało. Dowiedzieliśmy się, że Maruška zaczęła pasjonować się jazzem, Sofi natomiast modelingiem. Pod koniec tygodnia informowaliśmy, że jeśli ktoś nie przyjdzie na eBF w czarnej koszulce, nie zostanie wpuszczony i wszyscy się z tym zgodzili. Jeśli ktoś przypadkiem przegapił, może to sprawdzić TUTAJ. W weekend pogoda dopisywała, dlatego Gáborky pojechały na jesienne ferie do Bojnic, gdzie odwiedziły zamek FOTO i FOTO, ścieżkę w chmurach FOTO i najstarsze ZOO na Słowacji. Igor w Słowenii zrozumiał, że jest to tak mały kraj, że drogi też muszą być małe, żeby zaoszczędzić miejsceu FOTO. Radek ze swoimi dziewczynami spędził weekend w macedońskim Sołuniu i jego bliskiej okolicy. Korzystali z plaży, miasta, historii i grzejącego słoneczka FOTO i FOTO. Jirka Š. poszedł na premierę filmu „Ostatnia arystokratka”, ale nie ocenił go dla nas, za to gra „Kim jest pan Schmidt” w Teatrze Mír ze Štěpánem Kozubem w roli głównej bardzo mu się podobała. Kaplanowie pojechali z przyjaciółmi na uroczyste otwarcie nowo powstałej galerii STAGE GARDEN małżeństwa Kitzbergów w Rožnovie pod Radhoštem FOTO. Pod koniec weekendu pan dyrektor pokonał w końcu wirusy, wystarczyły mu do tego jedynie trzy pudełka chusteczek. jv

Tobogan / 42. tydzień 2019

21. 10. 2019 10:19 Jan Šlachta
Tobogan / 42. tydzień 2019

21PAŹ


Cały tydzień upływał w szybkim tempie narzuconym przez eBF. Zespoły kończyły obdzwaniać klientów z zaproszeniami na zbliżającą się wielkimi krokami konferencję. Jirka Š. już w poniedziałek wyjechał na Słowację. Tamtejsza międzynarodowa firma zaprosiła nas na prezentację, zabrał więc ze sobą nowego Petera. W środę Marian zostawił w księgowości torebkę z ubrankami dla dzieci w bardzo małych rozmiarach. Zaczęły się wtedy spekulacje, dla kogo jest przeznaczona, czyli kto czeka na powiększenie się rodziny. W końcu się wyjaśniło, Marian zrobił to przez pomyłkę. Jirka Š. po raz drugi poszedł w piątek rano pływać. Wierzy, że wytrzyma w swoim postanowieniu, a my trzymamy kciuki. Radek w piątek wieczorem wsparł swoim uczestnictwem wydarzenie charytatywne połączone ze spotkaniem na temat podróży jednego młodzieńca do Wietnamu. Weekend wielu z NARu spędzało na świeżym powietrzu – babie lato widocznie wabiło. Ivča i Martin wędrowali i jeździli na rowerach – wyruszyli wzdłuż rzeki w kierunku Frydka-Mistka i zrobili kamping (FOTO, FOTO i FOTO). Honza Š. poszedł z kolegą przetestować w Vitkovicach boisko discgolfowe, a w niedzielę był suportem na Havířovskéj desítce (FOTO i FOTO). Radek i Míša zdobywali okoliczne góry (FOTO i FOTO), a Jirka Š. z rodziną pojechali na ślub siostrzenicy (FOTO. Igor i Iza poszli na ostatnie grzybobranie (FOTO, podobnie jak Lukáš V. z dziećmi i psem (FOTO). Także Lukáš K. zakończył dwiema zdobyczami sezon na grzyby, zdążył również zaorać traktorem pole i upiec bułki z rodziną. Janka M. przechadzała się po Maléj Fatře i zaopatrzyła nas we wspaniałe jesienne zdjęcia (FOTO a FOTO). Wieczorem Danka, Jirka Š., Piotr i Patrycja wyruszyli w kierunku Warszawy, gdzie wzięli udział w konferencji na temat procurementu PROCON. Przysłali nam kilka fotek z perłami polskiej metropolii (FOTO, FOTO a FOTO). Radek

Tobogan / 40. tydzień 2019

07. 10. 2019 09:35 Jan Šlachta
Tobogan / 40. tydzień 2019

07PAŹ


Po letniej przerwie przychodzą pierwsze poranne przymrozki, a wraz z nimi rozpoczyna się zdrapywanie cienkiej warstwy lodu z przednich szyb. Można powiedzieć, że najpiękniejsza pod względem kolorystyki pora roku nie oszczędza nas, jeśli chodzi o pogodę. Początek tygodnia upłynął pod znakiem małych katastrof. Jirce Š. przestała działać domowa winoteka. W poniedziałek zawiózł ją do serwisu, a w piątek zadzwonili ze sklepu, że nic nie mogą zrobić i można zabrać ją gdzieś indziej. Kolejny tydzień bez niej, dobrze, że przedłużyli gwarancję. We wtorek pojechał z Marcinem do Bratysławy, gdzie mieli pójść razem na kolację z partnerem handlowym, który jednak odwołał spotkanie, więc chłopaki wyskoczyli na jedno. Igor M. w podróży służbowej z Wiednia do Ostrawy śpiewał: „Jedzie, jedzie maszynka, dymi jej się z kominka” – niestety dosłownie, tym razem był to gorący wagon FOTO. Nauczył się, że odholowanie zepsutego wagonu i podłączenie z powrotem lokomotywy zajmuje 2 godziny, potrzeba też 15 strażaków i jednego kelnera, który rozdaje piwo. Morawska Eva, jak przystało na osobę, która świętuje, zdecydowała się na wycieczkę po Czechach. Zaczęli w ołomunieckim ZOO porządnym stekiem, skoczyli do Pardubic na piernik i skończyli w Litomyślu FOTO i FOTO. Lukáš V. w zeszłym tygodniu był tymczasową pomocą Marketingu i rozpoczął swoją walkę o miejsce w zespole wylaniem kawy. Ale do Barčy ma jeszcze daleko. W biurze zaczyna się robić gorąco od eBF, dlatego Zuzka wyrzuciła szefowi, że jest dystrybutorem stresu. U nas bez zmian. Moje dzieci cały czas starają się stworzyć w domu muzeum – zrobią wszystko dla szczeniaczka. W weekend wywiozłam je w góry, gdzie czasem padało, więc spędziliśmy czas na malowaniu, grach i kartach, jak przystało na chatkę FOTO i FOTO. W piątek Ráďa pojechał na uroczyste otwarcie Outdoorowego Festiwalu Filmowego. Poza bogatym programem kulturalnym zdążył obejrzeć kilka krótkich filmów FOTO. Witamy gorącą herbatę i jesień. Janka

Back to Top