Tobogan / blog


Tobogan / 19. tydzień 2020

11. 05. 2020 10:08 Jan Šlachta
Tobogan / 19. tydzień 2020

11MAJ


Witam wszystkich czytelników w kolejnym wydaniu Toboganu. Dla nas z NARu czas upływał pod znakiem powrotu do biura po 7 tygodniach pracy zdalnej. Było widać, że cieszyliśmy się na wspólne spotkanie. Tydzień został skrócony o piątek, więc od poniedziałku spotykaliśmy się na jednej naradzie za drugą. Zespół morawski miał nawet pierwsze spotkanie z klientem! Zespół SK planuje treningi i prezentacje online. W czwartek pan dyrektor ogłosił „mały piątek”, więc zaraz po obiedzie rozbiegliśmy się korzystać z długiego weekendu. Zapowiadali piękną pogodę, więc mieliśmy kolejny powód do radości. Drobne przyjemności, takie jak wolne popołudnie i słońce nad głową wywołują teraz uśmiech na naszych twarzach :-). Wielu z nas (czytaj: ci, którzy mają dzieci) regularne raporty wciąż wysyła z domu. Danka zgłasza, że nie wie już, co ze sobą zrobić. Dziewczyny odmalowały pokój Adelki. Na świętowanie piątkowego Dnia Zwycięstwa pojechały na grilla do Landek parku. Z pełnym brzuchem Danka spróbowała jeszcze jazdy na deskorolce. Przeżyła, a my cieszymy się, że za chwilę się z nią spotkamy FOTO. Jirka Špalek i chłopcy wykorzystali piątkowe wolne na bike trip FOTO. Igor w trakcie jazdy na rowerze dał radę również uczestniczyć we wsparciu HR FOTO. Lukáš Vyskočil zgłasza z domu, że zakończył tydzień postu. Cieszymy się, że nie organizuje się obecnie żadnych biegów, więc tym razem załamanie nie grozi. Ponieważ nie jadł, miał czas na wiele innych spraw. Jeździł z rodziną na rowerze i zarządzał wiosenne porządki FOTO. Nieznany wandal pomalował im drzwi w Těškovicach FOTO. Winny szybko został złapany FOTO. Zuzka pojechała na weekend na Wysoczynę. Twierdzi, że to tak malownicza część naszego kraju, że już cieszy się na wakacje w Czechach FOTO, FOTO. My wykorzystaliśmy długo weekend na spacery i grillowanie smacznego jedzenia. Tygodnia pełnego sukcesów, Bája.

Tobogan / 18. tydzień 2020

04. 05. 2020 08:30 Jan Šlachta
Tobogan / 18. tydzień 2020

04MAJ


Najważniejszym wydarzeniem ubiegłego tygodnia była, z mojego punktu widzenia, wzajemna obietnica, że w poniedziałek spotkamy się wszyscy w pracy. To znaczy tylko ci, którzy mogą – musimy spełniać instrukcje epidemiologiczne Danki. Część nawet nie ukrywała, że się cieszy. Tak nas na zakończenie uwiecznili Honzowie. Zob. FOTO. Nasze koty (na zdjęciu Jana i Franciszek Kocurek) będą pewnie zawiedzione, że kwarantanna się kończy. Zostaliśmy wygodnym wyposażeniem domu FOTO. Medialnie bardziej atrakcyjna była gonitwa po domu u Gałuszków za kocięciem, który wymazało się kupą. Na kwarantannie jest tam dwóch dorosłych, dwoje małych dzieci, dwa koty brytyjskie i cztery kocięta. Jedno z nich poszło zobaczyć, jak to wygląda, gdy mała Maja ma biegunkę. Udało mu się dostać do łazienki, wykąpać w muszli klozetowej i się z niej wygrzebać. Od razu stało się głównym bohaterem zabaw w chowanego i berka po nowym domu (wygląda to jak dobry scenariusz filmowy). Z opcji zamieszczenia zdjęcia kota, z którego coś kapie i suchego pieszczocha wybrałem tę drugą FOTO. Gáborky poszły sprawdzić swój zwierzyniec. Do obiektywu pozowała Adél FOTO. U Igora i Izy (I&I) były w weekend narowskie odwiedziny. Słowaccy Martin i Matěj z partnerką. Pod względem narodowościowym wyglądało to tak: Słowacja, Chorwacja, Polska, Czechy. Iza zrobiła polskie pierogi i zebrała wyrazy uznania FOTO. Przyszła ankieta na temat życia w kwarantannie. Starałem się ją uczciwie wypełnić FOTO. m

Tobogan / 17. tydzień 2020

27. 04. 2020 10:46 Jan Šlachta
Tobogan / 17. tydzień 2020

27KWI


Zacznę od dużej wiadomości. Córka Jedloša w wieku sześciu lat w końcu spotkała kury. Była nimi zachwycona, temat na kilka dni. Szkoda, że jej tata nie bardzo potrafi robić zdjęcia. Mamy za sobą szósty tydzień pracy zdalnej i wygląda na to, że przed nami już tylko jeden, ostatni zanim znów od maja powoli, grupkami zaczniemy się schodzić. Huraaaa!!! Też wam tak bardzo brakuje normalnego kontaktu z ludźmi? Dopiero teraz zrozumiałam, że niektórych kolegów nie widziałam już całe sześć tygodni :(. Nie są na moich wideokonferencjach i nie mieliśmy ostatnio wspólnych spraw. Zauważyłam, że większość z nas jakoś „zmusza się” do uprawiania sportu, żeby po domowej kwarantannie nie wstydzić się wyjść na zewnątrz. Ci, którzy już na samym początku wprowadzili ostry reżim sportowy, w połowie kwarantanny pisali, że jest super i bez biegania i ćwiczeń nie mogą żyć, w ostatnim tygodniu leżeli w domu całkowicie zmęczeni i pozbawieni energii. Odwrotnie ci, którzy zaczynali powoli, chwalą się teraz, że na przykład w piątek przejechali na rowerze kolejne 35 km (Jirka Š. i Martin M., cyklistyką zajmuje się też Ráďa FOTO, a Adík dostał nowy rower FOTO). Rozrastają się też szeregi hartujących się (Honza Š. FOTO i Ráďa, który także dał się przekonać, wskoczył do rzeki! FOTO). Szef, jak tylko obejrzał tę fotodokumentację, musiał wziąć proszek na serce. Ja wyprowadzam szalonego psa i mam już zakwasy od rzucania patyka FOTO. Kontynuowane są „konkursy” kucharskie. Najwięcej chyba pieką teraz Gaborki, gdzie w weekend Adel zrobiła bananową lama-bułę FOTO, którą musiała później spalić w nietypowej przestrzeni sportowej FOTO. Špalkovie plasują się w pieczeniu zaraz za nimi z pięknie wyglądającymi bułeczkami FOTO. Ja już nie mogę się doczekać, aż znów będę chodzić na lunch do knajp i gotować tylko w weekendy. Nie wierzyłam, że kiedyś coś takiego powiem/napiszę. Najpewniej wszyscy już mamy posprzątane i odkurzone. Ja przejrzałam trzy wielkie pudełka starych zdjęć, zebrałam i zewidowałam filmy, a fotki podzieliłam na te ładne, te, które dla dokumentacji muszę zachować FOTO i te, które nikogo już nie będą interesować i od razu można je wyrzucić. Trenki też sprzątał, przejrzał wszystkie szuflady i był bardzo zaskoczony ilością nieużywanej applowskiej rodziny – FOTO. Chyba każdą kobietę ucieszyła informacja o majowym terminie otwierania salonów piękności. Zarezerwowałam sobie od razu termin u fryzjera i kosmetyczki. Miła pani zapytała, co będziemy robić: oczyszczanie... tak, masaż… tak, i proszę, czy mogłaby mi pani jeszcze wygładzić zupełnie zmarszczki? Operacja plastyczna też podobno będzie… :-). Mam pomysł na kolejny tobogan. Co powiecie na zdjęcie naszych home officów? Przesyłam pierwsza: górne biuro FOTO (opuszczona dyrekcja, kierowniczka nie siedzi za stołem, ale prowadzi fotodokumentację przerwy) i dolne biuro (kierownictwo zespołu morawskiego) FOTO. jv

Tobogan / 16. tydzień 2020

20. 04. 2020 09:46 Jan Šlachta
Tobogan / 16. tydzień 2020

20KWI


Zaczynamy n-ty tydzień stanu kryzysowego. Powoli tracimy orientację, który to już dzień siedzimy w domu i przyzwyczajamy się do tego, że kolegów widzimy tylko na ekranach monitorów. W poniedziałek była trochę nietradycyjna Wielkanoc. Witka do bicia miała dwa metry, a przez maseczki nie było tak słychać śpiewów… U Karcolów malowali jajka, w ruch poszły też witki – FOTO, a później długo planowane malowanie – również w nietradycyjnej formie FOTO. Ja w ramach walki z Covid-19 podwyższałem odporność hartowaniem się – FOTO. Polecam :). Dokończyliśmy nowy program, to katalog wewnętrzny, który nazwaliśmy MARQUET. Jupi! Otwórzcie stronę internetową – prezentacje online też potrafimy ;). Gdy siedzi się w domu bardzo długo, zaczynają człowieka interesować rzeczy, na które normalnie nie zwróciłby nawet uwagi. Ja na przykład dowiedziałem się, że według zasad Feng Shui na biurku w zasięgu wzroku powinna stać łódź. Podobno przynosi szczęście i energię do pracy. Więc zorganizowałem sobie jedną – FOTO. Słowacja zgłasza nowy nabytek – trafika Evę. Jirka Š. nie byłby sobą, gdyby nie zauważył, że trzech z pięciu trafików to Evy :). Evo, witaj. W piątek Jiřík Š. wyciągnął swoich zespołowych kolegów Martina M. i Igora M. na wypad rowerowy dookoła Ostrawy, a ponieważ obaj są przyjezdni, dostali też w pakiecie opowieści o okolicy. Danča zgłasza: Adél potrzebuje nowych adidasów. A ponieważ nie ma żadnego problemu z zakupami przez internet, zamówiła je klasycznie przez e-shop. Problem miał kurier, który zamiast do Ostrawy, dostarczył je z powrotem do producenta. A ponieważ dziewczyny miały poczucie, że cały czas siedzą w domu i jedzą, ruszyły pojeździć na rolkach w Śląsko-ostrawskim zamku – FOTO. Ráďa popracował trochę w weekend – pomagał koledze przewieźć towar z Ostrawy na granicę słowacką w Milošové, dokąd przyjechał z drugą dostawą z Żyliny. Nie mogli przejść na drugą stronę – FOTO. Na szczęście miał dobrą pomocnicę – FOTO. Prze każde z rąk przeszło dobre trzy tony. Dwukrotnie! Dlatego nagroda była zasłużona – FOTO. Filipika jest ulubionym szczytem – my znaleźliśmy tam w piątek Liska FOTO. Na zakończenie chciałem wam życzyć, żebyście uważali na siebie i zachowali stalowe nerwy. A ponieważ z humorem wszystko idzie gładko, przesyłam propozycje wakacji 2020 – Costa del Kuchnia, Los Przedsienios, Santa Sypialnia, Puerto de la Balkonos, Rio de Łazienkiro, albo jak śpiewa Helena Vondráčková – obejdźcie wszystkie kąty domu … :-). Fajnego tygodnia! Honza

Tobogan / 15. tydzień 2020

14. 04. 2020 08:57 Jan Šlachta
Tobogan / 15. tydzień 2020

14KWI


Cały tydzień upływał pod znakiem ogólnonarodowego wyzwania: kto nie musi wychodzić, ten nie wychodzi. Wielkanoc wielu z nas spędzało na zewnątrz, ponieważ trafił się kolejny weekend ze wspaniałą pogodą. Przedtem jednak Igor zorganizował sobie w salonie „CO” kryjówkę (Croatian Office) (FOTO). W Wielki Czwartek (FOTO) udało się zorganizować powrót naszej Izy do Ostrawy. Akcja zakończyła się sukcesem – na czesko-polskiej granicy długo oczekiwaną „przesyłkę” przejęli Igor i Martin (FOTO i FOTO). sep} U Nadkanskich piekła cała rodzina (FOTO i FOTO), a weekend wszyscy spędzili na sportowo (FOTO). { W tyle nie mógł oczywiście zostać nasz outdoor guru Honza Š. (FOTO). Radek i Míša wyruszyli w piątek na całodniowe kółko pięknem bliskich Beskidów (FOTO i FOTO). W weekend zaś szukali, gdzie można byłoby ugasić pragnienie lanym piwem. I znaleźli (FOTO). Na rower zdecydował się też Jirka Š. i zespołowi koledzy Igor z Martinem (FOTO). Jirka Š. z rodziną pojechał do rodziców, żeby pomóc z zakryciem basenu. Danka i Adélka znalazły chwilę wytchnienia w Antošovicach nad stawem Mžíkovec (FOTO). W weekend piekły, gotowały i wszystko same zjadły – zgodnie z tegorocznymi rekomendacjami świątecznymi (FOTO). Kaplanowie też nie wytrzymali i zrobili w ogródku grilla ze wspaniałym południowowłoskim winem. .

Back to Top