Tobogan / 44. tydzień 2018

Tobogan / 44. tydzień 2018

05LIS

Tobogan / 44. tydzień 2018

05. 11. 2018 09:54 Jan Šlachta

Kiedy Danča powiedziała, że znalazła za oknem list do Mikołaja, moje serce na chwilę przestało bić i poszedłem sprawdzić u nas w domu. Na szczęście spokój. Jeszcze nic się nie wydarzyło, ale czuję w powietrzu, że coś się zbliża. ZuzKa narzekała na ból, łapiąc się przy tym dramatycznie za gardło, że niby angina. Poszła do lekarza, który zapewnił ją o silnym zdrowiu. Stwierdziła, że musi go zmienić. Świętujemy. Testujemy katalog nawiązujący do DSZ. Ma już przydomek Speed, który wyraża jedną z jego możliwości SPEED-KATALOG. Peťo przywiązał się do pociągów. We wtorek jechał z dziećmi ze Słowacji do Czech i z powodu połamanych drzew miał siedmiogodzinne spóźnienie. Ogólnie spędził w pociągu dwanaście godzin. Dowód TUTAJ. U Špalków oczekiwanie. Dzięki poleceniu pani ze sklepu zoologicznego kupili glonojada, który miałby zamiast nich rozprawić się z glonami w akwarium. Jirka obiecał, że jeśli się uda, sprzedawczyni dostatnie czekoladę. Moja koleżanka Marta, która na parkingu zawsze chce mi wróżyć z ręki, znów nie zgodziła się na to, że tym razem będę wróżyć ja. Szczerze cieszyła się, że mnie widzi. W końcu dałem jej te pięćdziesiąt koron za entuzjazm. Honza Jedla był na meczu Baník – Plzeň. Świętowali tam też 100 lat Czechosłowacji. Dwa hymny i kanonada, jak pod Verdun. Korzystamy z ostatnich dni przygotowań do eBF. Wydrukowaliśmy Handbook i mapy programu, sprawdziliśmy rezerwacje, powiesiliśmy obrazy w galerii, winiarz roku Honza Stávek wysłał próbki do degustacji dla piątkowych gwiazd eBF, a Andrzej zaproponował składankę Melancholia, jako muzykę na otwarcie FSA. Gáborki zbierają jesienne liście i suszą je. To zadanie od pani nauczycielki, na pewno jej się spodoba. Ja aż do piątku jestem w pracy na antybiotykach i czułem się pokrzywdzony, że nie mogę być zdrowy, młody i piękny. Przynajmniej się trochę podręczyłem. Milan

Back to Top