Tobogan / blog

Tobogan / 52. tydzień

02STY

Tobogan / 52. tydzień

02. 01. 2018 08:40 Jan Šlachta

Ostatni tydzień 2017 roku. Boże Narodzenie, dla niewielkiej ilości osób kilka dni w pracy, weekend ze świętowaniem Sylwestra i przyjście nowego roku 2018. Jirka Š. przyszedł w czwartek do pracy i mogliśmy złożyć mu życzenia z okazji urodzin, strzelił nawet szampan FOTO. W piątek Jiřík pojechał z rodziną na sylwestrowy wyjazd w Tatry. Sobotnia prognoza słonecznej pogody się sprawdziła, więc wszyscy dobrze się bawili na wycieczce nad Jezioro Szczyrbskie FOTO. Andrea ruszyła w piątek na rodzinne wejście (z babcią, stryjem i bratankiem) na Praszywą. W nocy spadł świeży śnieg, więc wyglądało to jak w „Dziadku Mrozie”. Ten sam pomysł miało również kilkaset innych rodzin, więc chwilami wyglądało to jak Plac Wacława w Pradze FOTO. W sobotę, wierni swej corocznej tradycji, poszli do parku w Karvinie nakarmić zwierzątka FOTO. Honza J. pojechał w piątek na coroczny, tradycyjny turniej w pokera „U Trautenberka“ do swojego karniowskiego domu, gdzie bardziej niż o żetony kolegów chodzi o dziczyznę i smaczne piwo. Sylwestra spędził na kończeniu w ostatniej chwili prac semestralnych. Lukáš V. przed świętami pochwalił się w końcu filmem ze ślubu. Kto jeszcze nie widział, link tutaj. W Sylwestra Lukáš i Ivča spełnili swój obywatelski obowiązek i zgłosili pożar dachu ulicę dalej, podczas gdy małego Kubika nie były w stanie obudzić żadne fajerwerki i spał jak suseł. Danka i Adélka poszły w czwartek do teatru na rockową operę Jesus Christ Superstar. W piątek nie mogły znaleźć żadnej otwartej cukierni, a w sobotę wpadły na pomysł (tak jak połowa Ostrawy), żeby pojeździć na łyżwach na świątecznym lodowisku na Placu Masaryka FOTO. I piękna wiadomość na zakończenie: koledzy Beatka i Marian w Sylwestra powitali na świecie swojego syna Leona. PF 2018 Pięknego wejścia w nowy rok 2018, kochajmy się bardziej, żyjmy intensywniej, szanujmy to, co mamy i nie pozwólmy się porwać tym pospiesznym czasom. A najważniejsze – bądźmy szczęśliwi i zdrowi. MH

Tobogan / 50. tydzień

18GRU

Tobogan / 50. tydzień

18. 12. 2017 10:01 Jan Šlachta

Nie uciekniecie. To jest już wszędzie. U nas w NARze też odbył się wieczór wigilijny i rozdawanie prezentów. Był również konkurs na przygotowanie (podjadanie) najlepszej (świątecznej) pyszności FOTO. Nagrodę za największy przysmak zdobyła Sofie za czerwony sos, a wielki świąteczny quiz wygrał czeski zespół. Pomogło im w tym, poza ogólną skrótowością także to, że zgadli w pantomimie “karawanę wielbłądów i osiołka” FOTO. :) Radek nie wiedział, jak uniknąć wizyty u okulisty, więc skręcił kostkę i do końca roku może spokojnie leżeć w łóżku. W środę Kamča poszła uronić łzę na świątecznym spotkaniu FOTO. A kto się nie leni, ten ma słodycze. Andrejka Š. wcale nie leniuchowała FOTO. A tego okna Mikołaj z pewnością nie przeoczy FOTO. W trakcie, zdawało by się, mało emocjonującej drogi do sklepu po prezenty Dance G. udało się zrobić taką piękną fotografię, która świadczy o tym, że Mikołaj już piecze pierniczki na przyszły rok FOTO. Później w domu z Adel piekły i ozdabiały słodkości, a Adelka skomentowała ich wytwór słowami: “te świnki wyglądają jak po wylewie” :-). Nie tylko świętami żyje człowiek... Malcolm poszedł do kina na najnowszą część GWIEZDNYCH WOJEN i zakończenie jest takie, że albo je pokochacie, albo znienawidzicie FOTO. A ponieważ spotkań nigdy dosyć, świątecznie było również na zlińskim uniwersytecie, gdzie Jedloš i spółka przy akompaniamencie gitary, pianina i cajónu śpiewali aż do sobotniego rana. W niedzielę już się zaczyna, więc życzymy wszystkim tych najpiękniejszych świąt, pełnych miłości i spokoju. MKTG

Tobogan / 49. tydzień

11GRU

Tobogan / 49. tydzień

11. 12. 2017 10:37 Jan Šlachta

Święta zbliżają się szybciej niż się wydawało. Wszyscy starają się pomóc Mikołajowi, który gromadzi prezenty, ponieważ zauważyli, że zostało już tylko 14 dni. Objeżdżają jarmarki bożonarodzeniowe, testują poncze i grzane wina. Karpie drżą już ze strachu. W tym tygodniu mogliśmy dodatkowo spotkać znaną trójkę: Świętego, Dobrego oraz Brzydkiego i mogę potwierdzić, że niektórzy naprawdę się przestraszyli. Honza C. wyhodował białą brodę, narzucił na siebie białe prześcieradło i bronił dzieci przed tym rogaczem po lewej FOTO. Notatka Lenniego do Toboganu była bardzo długa i głęboka. Napisał: „Mam urlop”. W piątek odbyło się sportowe wydarzenie roku, którym jest turniej w squasha. Wyniku można się było spodziewać - FOTO zwycięzców, więc gra toczyła się głównie o to, kto będzie w finale z Lukášem V. Udało się to Davidowi O. Lukášowi oczywiście gratulujemy zwycięstwa w tym i we wszystkich przyszłych turniejach. Swoje trofeum od razu zdążył pokazać również nieznanym przechodniom na środku skrzyżowania. Świadczy to tylko o tym, że z tworu, który z okazji turnieju stworzył Andrzej K., czyli wędrownego pucharu, jest naprawdę dumny - FOTO. Z tego względu weekend przebiegł pod znakiem bezczynności, ponieważ jakikolwiek ruch był ciężki i bolesny do tego stopnia, że trzeba było ograniczyć je do minimum. Radek poszedł na koncert polskiej grupy revivalowej Another Pink Floyd, który razem z efektami świetlnymi odbywał się w cieszyńskim teatrze. Radek napisał: „Prawie jak oryginalni Floydzi”. „Radku, w to ci niestety nikt nie uwierzy, ale najważniejsze, że się dobrze bawiłeś”. A w piątek po pracy Radek biegł do sauny, mimo to i tak dotarł w „saunowych godzinach szczytu”, a w pomieszczeniu o około 30 m2 ich w jednej chwili siedziało ponad 20 chłopa – jak kury w kurniku. Ale na szczęście nie musieli sobie jeszcze siadać na kolanach.

Krzyżówka

W związku z tym, że zbliża się świąteczny wieczorek z quizem, zrobimy sobie małą próbę tutaj:

tajenka
  1. Byłem na jarmarkach u nas “na wsi”, jak na nas Nieostrawaków mówią czystej krwi Ostrawacy. Więc gdzie byłem? FOTO i FOTO.
  2. Próba czujności w trakcie czytania Toboganu. Kto jak co roku wygrał turniej w squasha?
  3. Hanka była na swoim rodzinnym jarmarku świątecznym w mieście, w którym w weekend było trzęsienie ziemi o ponad 3 stopniach w skali Richtera. Gdzie to jest FOTO?
  4. Aby nie było tak prosto, interesuje mnie to miejsce FOTO.
  5. Jana w weekend była na babskim wypadzie, dokąd pojechały FOTO i FOTO?
  6. Lukáš Z., jeden z naszych najlepszych specjalistów od jarmarków świątecznych, był tym razem za granicą. Dokąd pojechał FOTO i FOTO? Mam nadzieję, że podoba wam się hasło. Jirka C.

Tobogan / 48. tydzień

04GRU

Tobogan / 48. tydzień

04. 12. 2017 09:47 Jan Šlachta

 Pada śnieg! Kubik będzie się cieszył. Dokładnie to sobie pomyślałem, kiedy szedłem rano do pracy. Dzieci uczą patrzeć na świat bardziej radośnie :-). Mamy u nas poniedziałek, który jest trochę ważniejszy, niż pozostałe, dlatego mówimy na niego Wielki Poniedziałek (WP). Mimochodem jest to również dzień, w którym nie da się znaleźć wolnej sali konferencyjnej, ani WC, co jest chyba jeszcze większym problemem. Ondra został schwytany. Naprawdę tak się stało. Mała sala konferencyjna w trakcie WP jest siedzibą Czeskiego Zespołu, który czyha w niej na informatyków. Jak tylko któryś przechodzi w pobliżu, nie ma dla niego ratunku, zostaje schwytany. Ondra nie ma jeszcze doświadczenia i nie uważał. Z sali konferencyjnej wyplątał się dopiero po obiedzie :-). WP jest specyficzny. Ja na przykład śniadanie zjadłem o 11, a obiad o 2 i to bez ingerencji Czeskiego Zespołu. Jirka Špalek pojechał wieczorem na SK tour. Celem było objechanie kilku słowackich miast. Niestety wieczorna droga powrotna nie do końca wyglądała tak, jak tego oczekiwał. Godzinę spędził w zaspie. Dla Jirki nie było to nic rewolucyjnego – zamiast pracować z hotelu, pracował z samochodu.  Toalety, toalety, toalety… niestety. Tak, WP trwał dwa dni. Wláďa, nowy członek naszego zespołu, zgłosił się na nasz turniej w squasha. Jest sportowcem ciałem i duchem. Ciało jest ważniejsze, ponieważ sportowców jedynie duchem u nas pełno :-D. Turniej się odbędzie. Trzy razy hura. Hanes przyszedł do IT po kołki, a my powiedzieliśmy, że nie mamy. Dwie sekundy później przyszła Iva, też po kołki. Oczywiście, że Iva ma ładniejsze oczy i w ogóle, ale my naprawdę nie mamy u siebie żadnych kołków. Andy niezbyt długo mogła grzać się w ciepłym biurze. Od razu w poniedziałek pojechała z Petrem D., Piotrem i Marianem do Poznania. Prezentacja Josephine dla 13 organizacji miejskich wypadła dobrze. Jirka Š. spędzał czas na przedświątecznych spotkaniach z klientami. Według niego były bardzo przyjemne. Wieczorna jazda z Bańskiej Bystrzycy do Koszyc, mimo opadów śniegu, dobrze się skończyła, więc tym razem pracował z hotelu.  Sofi szkoli! Jak to poznać? Bardzo łatwo. Bardziej zdenerwowanego człowieka trudno w środę znaleźć. Usłyszałem dyskusję w kuchni, że Krista usypia dzieci, puszczając im wiadomości w telewizji. Do sportu już wszyscy śpią. Metodę mogę jedynie polecić. :-) Pan Dyrektor miał problem ze swoim komputerem. Od razu przygotowaliśmy nową maszynę i wszystko dokładnie zaplanowaliśmy. Pozostało tylko zareklamować stary komputer. I tutaj zdrada! Ten problematyczny klawisz „P”, który nie działał, zaczął działać. I to tak, że to było najlepiej piszące „P”, jakie kiedykolwiek widziałem. Odbył się drugi etap rozmów do PL zespołu. Andrea mówi, że to nie wygląda wcale tak źle. Jakie jest dokładne znaczenie tego stwierdzenia, niech każdy pomyśli sam. :-D Większość z nas poszła popatrzeć na fajerwerki z okazji 750 lat Ostrawy. Od siebie mogę powiedzieć, że już bardzo długo nie oglądałem fajerwerków, co uświadomiłem sobie, gdy z naszego miasta zaczęło dobiegać „juuu, jeee, super” i to nie był Kubik :-D. Honza Cudlín mimo brzydkiej pogody i zjedzonego obiadu wybrał się na strusiego hot-doga. Czy jadł strusia, czy psa – nie wiem. Co wiem na pewno, to że po zjedzeniu go już się tak nie śmiał. Dowód tutaj. Tomasz wyruszył z Igorem do Chorwacji. Znów do pracy. W czasie drogi na zmianę padał gęsty śnieg i świeciło piękne słońce. Chwaliłem się Ivce w kuchni, że w tym roku przebiegłem 1100 km i zrobiłem 4 miliony kroków. Iva na mnie popatrzyła, hmm… to nie dużo, to nie jest nawet 100 km w miesiącu. Kroków mam ponad 4,5 miliona. Następnym razem pochwalę się Karlovi :-). Tomáš i Igor szkolili w czwartek pierwszy chorwacki szpital, a później mieli spotkanie nad morzem w Rijece. Lukáš i Ondra nieśli do serwerowni twardy dysk. Donieśli go tam, przekonali się, że się nie zmieści i nie mają go czym przymocować, więc zabrali go z powrotem.  Nawet mistrz IT się czasem pomyli W piękno zaśnieżonych pól powątpiewał Jirka Š., który również ma małe dzieci. Jednak kiedy 6 km jedzie się przez 45 minut, dwa razy się człowiek zakopie i jeszcze do tego nie może pracować, to zaczynają się nerwy. Dowód z drogi tutaj. Andrea pojechała do Łodzi. Dwa dni pełne spotkań przed nią. Andy patrzy na to podobnie jak Jirka Š. Ponoć wszystko było super, tylko 12 cm śniegu w ciągu nocy to trochę dużo. Iva zawsze o wszystko ładnie nas prosi. Tym razem wyniesienie pudeł do kontenera było rozkazem. Aż tak, żebyśmy się jakoś szczególnie przestraszyli, to nie, ale było to słodkie. Po ciężkiej pracy zrobiliśmy sobie z Ondrą nagrodę – obiad w Polocaffe FOTO.  Choinki, jak okiem sięgnąć. W piątek przywitały nas świąteczne ozdoby. Wprawdzie główna choinka jest trochę mniejsza, ale za to mamy ich więcej gdzie indziej, w prawie każdym pomieszczeniu. Kalendarz adwentowy również bardzo się udał. Dowody znajdziecie tutaj – FOTO, FOTO i FOTO. Na ostatnim zdjęciu pozwoliliśmy sobie ukryć jednego z nas. Kto znajdzie, wygrywa nagrodę. Sofie skarżyła się, że patrzenie na zdjęcia sprzed kilku lat ją przeraża. Opisała nam bardzo barwnie, że w poprzedniej pracy mieli sklep z deserami i jedzeniem w tym samym budynku. Jej słowa: „Fuj, to były straszne czasy”, mówią same za siebie. Później dodała: „Ale taki mały sklepik by się nam tutaj przydał”. Ja mogę do tego dodać tylko: „Sofi, wyglądasz świetnie, a Billę zostawimy po drugiej stronie rynku, tam, gdzie jest” :-D. Tomáš T. miał wolne i pomagał przy pracach w mieszkaniu. Dowodów nie mamy, a zdjęcie jest tutaj. Ale Tomáša przy pracy nie ma co na nim szukać. Radek był na wycieczce, tym razem w Pszczynie w ogrodzie żubrów. Żubr jest na drugim zdjęciu - FOTO a FOTO :-D. Nelinka Špalík poszła na urodziny koleżanki. Rodzice odebrali ją o 8 wieczorem i pojechali do babci do Jesenik. Korzystałbym z imprez, które kończą się o ósmej wieczorem, później będzie tylko gorzej.  Barcamp to świąteczne wyobrażenie Danki G. Jak sama mówi, jeśli można się kształcić, prezenty i słodycze muszą poczekać, weekend – nie weekend FOTO. Radek poszedł obejrzeć wystąpienie młodszej Nanči, przećwiczył z odrobiną folkloru historię o narodzeniu Jezusa FOTO. Były owacje. Ja pojechałem z Kubikiem do babci do Těškovic. Zima w pełnej krasie. Góry śniegu, małe dzieci = wszyscy zadowoleni. Igor H. wysłał nam 3 zdjęcia. Na tym pierwszym sprawdza, dlaczego ma po kolana wody w nowej studzience – FOTO. Na drugim podziwia piękno Jarmarku Świątecznego przy zamku dobřichovickim – FOTO. Według naszych informacji zdążył się przebrać. A na trzecim wysłał propozycję pracy sezonowej – FOTO. Andrea pojechała na turniej kibicować Tobiasowi. Z ośmiu drużyn byli drudzy. Mama zachwycona, ponieważ drugie miejsce jest super, Tobias wściekły, gdyż wiemy, że liczy się tylko zwycięstwo FOTO. Adik dodatkowo świętował urodziny u babci, nie mogło zabraknąć tortu FOTO. Hanka wysłała zdjęcie choinki z Hlučína FOTO. Kamča twory. Słowa byłyby tutaj zbyteczne, spójrzcie na to piękno sami – FOTO i FOTO. Wierzę, że właśnie pobiłem rekord w ilości fotografii. Jeśli nie, wyślę te, które zostały. Radek przysłał imponujące 12 sztuk. Pięknego dnia wszystkim, 100K.

Tobogan / 47. tydzień

27LIS

Tobogan / 47. tydzień

27. 11. 2017 09:06 Jan Šlachta

 Poniedziałek: Jirka Š. miał zacząć swój dzień od narady, która powinna odbyć się w kawiarni na rynku, niestety ze względu na remont było zamknięte i musieli się przenieść do NARu.  Wtorek: rano było śniadanie głównodowodzących, które ze względu na wciąż zamkniętą kawiarnię znów odbyło się w NARze. Dla pozostałych śniadanie przygotował Honza C., który tego dnia miał urodziny. Po śniadaniu Jirka Š. pojechał do klientów i pierwsze spotkanie od razy wypadło super – potencjał na JOSEPHINE, tymczasem jeszcze w wersji pilot, ale nie przeprowadzili jeszcze ani jednego zamówienia. Później dowiedział się, że zrobili około 50 zamówień, ale w tradycyjny sposób, ponieważ na JOSEPHINE podobno nie było czasu. Kiedy Jirka to usłyszał, prawie musieli dzwonić po karetkę :-) Po spotkaniach skierował się do nieznanego pensjonatu i czym był bliżej, tym bardziej się bał. Na szczęście zauważył, że obok pensjonatu jest komisariat, co go trochę uspokoiło.  Środa: Jirka Š. rano dowiedział się, że dwa pierwsze spotkania są odwołane, panowie zapomnieli... Więc zorganizował sobie biuro objazdowe w samochodzie i pracował stamtąd.  Czwartek: polska Andy szuka do zespołu nowego współpracownika i na czwartek miała umówione dwie rozmowy. Odbywały się po polsku i według Danki G. były OK. Czyżby miał do nas przyjść nowy kolega? Jirka Š. wracał z podróży i wpadł do nas na chwilę. Po południu poszedł z Adikiem do szkoły na zapoznawcze wydarzenie pierwszoklasistów – szkoła robi sobie dobrą reklamę :-) Słowacka Danka po pracy poszła z Sofi relaksować się w saunie, a później na lampce wina FOTO.  Piątek: piątkowy poranek zaczął się bajecznie, Martin Š. alias Słodziak przygotował dla nas słodkie śniadanie FOTO i FOTO. Później życzyliśmy Malcolmowi wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i szczęśliwego lotu do rodzinnego kraju. Po południu do Jirki Š. przyszli Adík z Nelinką, którymi zajęła się Sofie. Po pracy pojechali na świąteczne zakupy do centrum handlowego Karolina. Tam pojechałem również ja z dziewczyną i trochę powiększyliśmy naszą szafę :-).  Weekend: Danka G. wyruszyła w sobotę z Adelką do Starej Areny na Białego wieloryba. Adel wygrała w kategorii “najstarszy dziecięcy uczestnik”. Była również jedyną, która się nie bała i rozumiała brzydkie słowa marynarzy. Później poszły na Targ Bożonarodzeniowy na poncz i uroczyste otwarcie świątecznego lodowiska. Adik Špalek w sobotę świętował swoje urodziny, ma już 6 lat FOTO i FOTO - ten czas naprawdę szybko leci, westchnął Jirka. Ja pojechałem w sobotę z dziewczyną do Brna na Targ Bożonarodzeniowy. Był ogromny, mnóstwo jedzenia, kilka rodzajów grzanego wina i ponczu, piękne świąteczne ozdoby, a nawet jeździł tam ozdobiony tramwaj FOTO.  Szef na spotkaniu: Po czterdziestu pięciu latach spotkałem się z kolegami z klasy. Muszę krytycznie przyznać, że są strasznie starzy. Rozmawialiśmy. Historia sąsiada z ławki mnie natchnęła. Opowiadał, jak wybrali się z kolegą na jednego (albo więcej). W którejś z kolejek barmanka nalała jednemu z nich dużo więcej niż pozostałym, co od razu z niezadowoleniem skomentowali. Dama bez wahania wzięła problematyczny kieliszek, upiła, postawiła z powrotem na tacy i ze złością zapytała, czy już teraz wszystko im pasuje.  ZuzKa w Dubaju: nasza Zuzka pojechała do koleżanki na zasłużony urlop do Dubaju. Wielu informacji nie mam, ale wierzę, że z pewnością jest tam bajecznie. Co jednak wiem, to że podobno całe piętro pałacu ma dla siebie, a na tarasie basen i ogród bezpośrednio na plaży – w związku z tym, jak znam Zuzkę, wierzę, że wszystko to znalazła bezpośrednio na miejscu :-) Tutaj mam jeszcze kilka zdjęć – pałac w miniaturze FOTO, najprawdopodobniej ogromne akwarium FOTO. Z mojej strony to wszystko, więc pozostaje mi życzyć spokojnego przyszłego tygodnia, LZ.

Zuzčin deník

2018-01-02

Dzisiaj nasze biuro, po krótkiej przerwie świątecznej, znów zaczęło zapełniać się uśmiechniętymi twarzami wypoczętych kolegów. Martin słodziak podlał nieco zwiędłą choinkę mówiąc przy tym „przynajmniej ze współczucia”. Chyba wytrzyma do Trzech Króli! Życzymy spokojnego 2018! :)


2017-03-30

Dziś odbyła się największa do tej pory eAukcja typu HOLLAND o wartości około 1 mln euro. Nie chodziło o tulipany, ale skomplikowane technologie. Oszczędność szeregu dziesiątek tysięcy euro była zachętą do kolejnych takich aukcji i dowodem, że każdy z typów aukcyjnych ma swoje zastosowanie, z którego możliwościami należy się liczyć już w trakcie planowania strategii zakupu.


2017-02-08

Urządziliśmy turniej w aktivity. W firmie, gdzie pracuje 9 narodowości, do gry potrzebujemy tłumacza google, ale dzięki temu zabawa jest jeszcze lepsza. Wybrałam jeden z najlepszych rysunków, na którym jest jamnik długowłosy i może trudno to uwierzyć, ale został odgadnięty :)


2016-11-08

Dzisiaj dzwonił Tomáš Šturala i powiedział, że o siódmej rano spadł u niego dyplom FSA z 2012 roku, a godzinę później spadł też ten z 2013, więc sprawdza, czy w Ostrawie wszystko w porządku. Melduję, że jesteśmy przygotowani. Spadające dyplomy były widocznie zapowiedzią ostrawskiego spotkania. Miasto stoi, sale gotowe, a my czekamy na was. Zaczynamy!!! ZuzKa


2015-12-15

Na spotkaniu świątecznym odbył się konkurs na najlepszego kucharza. Naprawdę trudno zrozumieć, jak wspaniałą mięsną roladę i danie z szynką mogło pokonać ciasto marchewkowe. Prędzej bym uwierzyła, że ciasto zostało zdyskwalifikowane, niż że otrzymało pierwszą nagrodę. To są Święta!


2015-12-08

W poniedziałek czeka nas wigilia firmowa. Morki wyciągnął z kapelusza Janču Vítovą, której anonimowo miał kupić świąteczną niespodziankę. Bał się, że może zapomnieć, więc poprosił ją, żeby mu się jeszcze w piątek przypomniała. Jej to się trafiło :)


2015-12-04

Dzisiaj mamy turniej squasha. Wszyscy są wyspani i przygotowani do boju. Chcą mieć równe szanse, więc najważniejszy jest teraz wybór obiadowego menu. Jestem bardzo ciekawa czy ostatecznie będzie to pizza, czy może kaczka.


2015-12-04

Wypróbowaliśmy promocję „Bożonarodzeniowe ptaszki” i chyba nikt z nas nie wierzył, że już w grudniu będziemy mieć tyle rejestracji. Niewiarygodne. Dziękujemy wszystkim za zaufanie, bardzo nas to cieszy.


2015-11-02

Word czyni cuda. Tomaša Kravčíka za pierwszym razem zamienił na Krásného (pięknego), a przy drugiej próbie na Kravičkę (krówkę).


2015-10-29

Wiecie, że mamy dzisiaj światowy dzień udaru? Spędźcie go w dobrym zdrowiu!


Back to Top